Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
832 posty 5387 komentarzy

Serendipity

Andy-aandy - Niezależny wędrownik po necie, czasem komentujący... ———————————————— Ekstraktem komunizmu i jego naturą, tak samo jak naturą każdego komunisty i lewaka są: nienawiść, mord, rabunek, okrucieństwo i donos

Jedwabne — antypolska kampania namiestnika, łgarzy i oszczerców trwa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy "Polska w Potrzebie" — jako POLSKA organizacja społeczna — zgłosi wniosek do prokuratora generalnego o wszczęcie śledztwa o znieważenie Narodu Polskiego przez prezydenta Komorowskiego?

  

Jedwabne — antypolska kampania namiestnika, łgarzy i oszczerców trwa

 

Nominowany przez WSI rezydent Komorowski zlecił tow. Mazowieckiemu wypowiedzenie w Jedwabnem oszczerstwa przeciw Narodowi Polskiemu, że:

"Naród ofiar musiał uznać niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą" 

"’Naród ofiar musiał uznać niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą’ - napisał prezydent Bronisław Komorowski do uczestników niedzielnych uroczystości w Jedwabnem w 70. rocznicę mordu Żydów. Jego list odczytał były premier Tadeusz Mazowiecki."[i]

*

W ten sposób rezydent Komorowski wpisał się na listę znanych polonofobów[ii]  oraz podpisał się pod stosowaną zarówno przez najeźdźców i bandytów sowieckich oraz niemieckich — w okupowanej przez nich Polsce — ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWĄ NARODU POLSKIEGO.

Takie fałszywe oskarżenie Narodu Polskiego o zbrodnie popełnione przez najeźdźców i morderców niemieckich podlega pod przepisy Rozdziału XVII. Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej, art. 133. kodeksu karnego — "Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

 

Czy "Polska w Potrzebie" zgłosi wniosek do prokuratora generalnego

Czy "Polska w Potrzebie" jako POLSKA organizacja społeczna — zgłosi wniosek do prokuratora generalnego o wszczęcie śledztwa o znieważenie Narodu Polskiego przez prezydenta RP Komorowskiego?

Powinien to być wniosek podobny do zgłoszonego przez Blogmedia w sprawie napisania przez antypolskich oszczerców w "Przekroju”: My, Polacy, zabójcy Żydów. Jedwabne 70 lat później"  — o tym wniosku napisałem w poprzedniej notce.[iii]

 

Liczba ofiar w Jedwabnem jest już znacznie zmniejszona — do około 300

Warto zwrócić uwagę na to, że nawet autorzy żydowscy odchodzą od liczby ofiar podanej przez oszusta i hochsztaplera J.T. Grossa. Ted Taube[iv] pisze w materiale opublikowanym przez  Jewish Telegraphic Agency, że: “miejscowi Polacy zmasakrowali około 300 miejscowych Żydów”. Ted Taube urodził się w Krakowie w 1931 roku i wyemigrował do USA w lecie 1939 roku.  W 2007 roku został on mianowany konsulem honorowym RP w rejonie San Francisco Bay Area. Taube jest m.in. przewodniczącym Koret Foundation, która pomaga finansowo żydowskim organizacjom w Polsce. Jest on także m.in. jednym z dyrektorów oraz członkiem komitetu wykonawczegoHoover Institution.  

* * *

Od chwili rozpoczęcia masowej propagandy w medialnej w celu otrzymania 65 miliardów dolarów przez przedsiębiorstwo holokaust — o odpowiedzialności zbiorowej społeczeństwa polskiego mówią także różni antypolscy propagandziści w rodzaju Grossa — oraz jego wspólnicy z antypolskich mass mediów oraz gadzinowej gazety dla Polaków, mającej wiernych sobie antypolskich i antypatriotycznych, postbolszewickich janczarów.[v]

Teraz, do tej antypolskiej akcji szkalowania oraz tępienia Polaków pod starym bolszewicko-hitlerowskim hasłem "odpowiedzialności zbiorowej" włączają się pseudo naukowcy z Centrum Badań nad Zagładą Żydów w Warszawie. Otóż, okazuje się, że zdaniem Aliny Skiwińskiej, pracowniczki tegoż Centrum: "Społeczeństwo polskie jest w pewien sposób współodpowiedzialne za to, co się stało na tej ziemi."[ii] [sic!]

Jak widać, zadaniem Skiwińskiej jest przerzucenie odpowiedzialności za zbrodnie niemieckich masowych morderców i bandytów — na wydumaną przez cwaniaków z Holocaust Industry "odpowiedzialność społeczeństwa polskiego"… [sic!]

 

Czy całe społeczeństwo niemieckiego odpowiada za zbrodnie[vi]

O zbiorowej odpowiedzialności całego społeczeństwa niemieckiego za zbrodnie popełnione w czasie II wojny światowej przez hitlerowską machinę śmierci — pisał amerykański autorDaniel Jonah Goldhagen w wydanej w 1996 roku w Stanach książce Hitler's Willing Executioners: Ordinary Germans and the Holocaust (Chętni kaci Hitlera: Zwyczajni Niemcy a holokaust).[vii] Uzyskała ona bardzo duży rozgłos w mediach, zwłaszacza w USA i w Niemczech, gdzie odbywały się też najzacieklejsze dyskusje.

 

10.000 obozów niemieckich — 1.600 obozów pracy oraz gett przeznaczonych dla Żydów

Goldhagen podkreśla przy tym, że znanych jest ponad “1600 obozów pracy oraz gett przeznaczonych dla Żydów”. Dodatkowo były “52 główne obozy koncentracyjne posiadające 1202 dwa obozy satelickie (Aussenlager).” I chociaż nie znana jest liczba Niemców nadzorujących te obozy i getta, to w samym Auschwitz z jego 50 obozami satelickimi było w różnych okresach ponad 7000 strażników. Powołując się na szacunki, że na każdych 500 więźniów potrzebnych było 50 strażników utrzymuje, że jeżeli te cyfry porównał do ogólnej liczby ponad 10.000 obozów niemieckich z milionami więżniów — to liczba Niemców obsługująch ten system zagłady była olbrzymia.

 

Naoczny świadek mordu w Jedwabnem

Prawda o Jedwabnem - prof. JAN MOOR-JANKOWSKI

 

 

Prawda o Jedwabnem

The truth about Jedwabne - professor Iwo Cyprian Pogonowski

 

 


[iii]  Wniosek do prokuratora generalnego o wszczęcie postępowania w sprawie antypolskiego kłamstwa w "Przekroju",  http://salski.nowyekran.net/post/20804,wniosek-do-prokuratora-generalnego-o-wszczecie-postepowania-w-sprawie-antypolskiego-klamstwa-w-przekroju.

[iv]  Zob.:  "Jedwabne, the Polish town in 1941 where local Poles massacred some 300 local Jews", "Op-Ed: A changed Poland is Israel’s good friend", Jewish Telegraphic Agency,  http://www.jta.org/news/article/2011/03/11/3086372/op-ed-a-changed-poland-is-israels-good-friend.

[v] Zob.: "Bolszewicko-hitlerowska ’odpowiedzialność zbiorowa’ społeczeństwa polskiego za holokaust",  http://salski.nowyekran.net/post/3365,bolszewicko-hitlerowska-odpowiedzialnosc-zbiorowa-spoleczenstwa-polskiego-za-holokaust.

[vii] Polskie wydanie tej książki ma tytuł: Gorliwi kaci Hitlera: Zwyczajni Niemcy i Holocaust”.

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Cosik nikt z PwP nie kwapi się z odpowiedzią, a jak życie uczy tekst zjedzie szybko do piwnicy. ;) Pzdr
  • @Lancelot
    * * *
    Tekst został opublikowany dopiero kilka minut temu.

    Trzeba poczekać na reakcję.

    *
  • @Andy-aandy
    Parę dni temu, mój tekst o Holocauście z II kosmiczną pojechał do piwnicy, stąd moje obawy. Pzdr

    PS. A skoro zaczyna się robić jak na S24, to może zawczasu warto by jakowąś "piwniczkę " zmontować" ? Pzdr
  • @Lancelot
    Jak widać — na razie piwniczki nie potrzeba...

    Ktoś w readakcji nE zauważył ten tekst.

    Dziękuję...

    *
  • wyniszczono elity, przepędzono ich o kilkaset kilometrów na zachód, pozbawiono dorobku pokoleń, poddano rządom ciemniaków
    * * *
    Rafał A. Ziemkiewicz
    O wyższości PRL nad III RP

    Bo Polacy mają potężny kompleks, typowy dla społeczności naznaczonych klęską i długotrwałą okupacją. Trudno się dziwić, po tym, jak im wymordowano i wyniszczono elity, przepędzono ich o kilkaset kilometrów na zachód, pozbawiono dorobku pokoleń i pamięci oraz poddano rządom sprzedajnych ciemniaków, w których tym kto wyżej awansował, im był głupszy i bardziej nikczemny.

    Horrendum stanowi jednak to, że jesteśmy jedynym państwem na świecie, którego polityczne i intelektualne elity zachowują się właśnie tak, jak tenfacet z kawału: ze wszystkich sił pracują nad wtrąceniem swego narodu w jeszcze większe kompleksy, jeszcze głębszym obniżeniem mu i tak chorobliwie niskiej samooceny oraz dogłębnym jego poniżeniem.

    To naprawdę fenomen na światową skalę. We wszystkich państwach świata władza publiczna, by ograniczyć się tylko do niej, za swój oczywisty obowiązek uważa coś wręcz przeciwnego: umacnianie poczucia godności i dumy swojego narodu. Często nawet kosztem prawdy.
    (...)
    _______
    Cytat za:
    http://macgregor.nowyekran.pl/post/20794,rafal-a-ziemkiewicz-o-wyzszosci-prl-nad-iii-rp
    *
  • Uratowana w czasie okupacji niemieckiej (jeden z wieku tysięcy przykładów)
    * * *
    W czasie swojego ukrycia była nazywana przez lokalnego proboszcza "świętą córką"

    dzisiaj, 00:08
    RC / PAP

    Uratowana w czasie okupacji niemieckiej przez polską rodzinę obywatelka Izraela Ruth Pardess odwiedziła dzisiaj Kępno (Wielkopolska). Spotkała się z władzami miasta, pojechała też do wsi Kliny, gdzie podczas wojny mieszkała u rodziców Alojzego Plewy. W czasie swojego ukrycia była nazywana przez lokalnego proboszcza "świętą córką".

    Pardess urodziła się w getcie w Ostrowcu Świętokrzyskim w 1940 r. Później przebywała z matką w getcie w Samborze. Stąd Plewa zabrał ją jako dwuletnią dziewczynkę i zabrał ją do siebie, a następnie zawiózł do domu swoich rodziców w Klinach pod Kępnem.

    Jak wspomina Pardess na łamach izraelskiej gazety "Ma’ariv", miejsce w Klinach było dla niej idealne. - Tam na pewno nikt nie mógł podejrzewać istnienia żydowskiej dziewczynki. Rodzice wybawcy byli wierzącymi katolikami. Alojzy powiedział im, że mają mnie przedstawiać jako jego nieślubne dziecko – mówiła Ruth dziennikarce gazety, Adi Chashmonai.

    Po 66 latach pamięta dom Plewów jako pełen ciepła i dobroci. Wspomina również miejscowego księdza, którego stała się pupilką, a nawet "świętą córką". Większość faktów z dzieciństwa zna z opowiadań matki, krewnych i znajomych.

    Pardess opowiada dziennikarce gazety, że przez trzy lata była w Klinach "Antośką" - "zwykłą wiejską dziewczynką, prawdopodobnie taką, jak wszystkie otaczające ją polskie dzieci". Z Klin zabrała ją po wojnie matka i razem wyjechały do Izraela.

    W 1978 r. Plewa został odznaczony przez Instytut Yad Vashem w Izraelu medalem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Zmarł kilka lat potem.

    Pardess – jak napisał "Tygodnik Kępiński" – chce w Polsce znaleźć odpowiedź na dręczące ją od lat pytania: jak Alojzy, narażając własne życie oraz życie rodziców, ocalił ją z getta i jak żydowska dziewczynka uchowała się przez trzy lata jako katoliczka w polskiej wsi. Chce się także dowiedzieć, jakim sposobem odnalazła ją po wojnie matka.

    Pradess spędziła w Kępnie kilka godzin. Spacerowała ze swoją najbliższą rodziną z USA po mieście, odwiedziła dawną dzielnicę żydowską. Potem pojechała do Klin, gdzie przygotowano spotkanie z mieszkańcami wsi.

    __________
    Za: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/wzruszajacy-powrot-swietej-corki-do-polski,1,4794107,wiadomosc.html
    *
  • @Andy-aandy
    Dziękuję za zwrócenie uwagi na ważny temat.

    Łączy się on z podobnym - problemem dawnej sowieckiej agentury pochodzenia żydowskiego, bądź podszywającej się pod Żydów, której zadaniem było i jest do dzisiaj wzniecanie antysemityzmu w Polsce. Od czasów prowokacji w Kielcach agentura NKWD, KGB, GRU, FSB, działa w podobny sposób - wznieca antysemityzm, próbuje doprowadzić do napięcia polsko-żydowskiego, próbuje skierować w stronę Polski i Polaków niechęć cywilizowanego świata.

    Tak bym odczytał bezczelność Michnika, Mazowieckiego, namiestnika ... środowiska GW, całego tego towarzystwa. Ci ludzie działają zarówno na szkodę Polaków, jak i prawdziwych Żydów (nie będących sowiecką, lewacką agenturą).
    pozdr.
  • Patrzę sobie na pierwsza parę od prawej strony
    i już wiem dlaczego rezydent powiedział o Jedwabnem, to co powiedział :(
  • @Lancelot Ty Prowokatorze!!!
    "... a jak życie uczy tekst zjedzie szybko do piwnicy."

    Właśnie wstałem i zobaczyłem, jak "zjechał"! :)

    PS. Nie zmartwiłbym się, gdyby, mój "NIE przepraszam ...", zjechał podobnie. :)
  • @1normalnyczlowiek
    Znaczy się prowokacja się udała!! ;) Pzdr
  • NIE MA ŻADNYH DOWODÓW NA TO, ZE ZBRODNI DOKONALI POLACY
    Żydzi nie pozwolili na ekshumację zwłok pomordowanych. Prawdopodobnie bali się, że w czaszkach zmarłych będą ślady po kulach.

    Do palenia stodoły została użyta benzyna. Skąd Polacy z małej wioski mieliby tyle benzyny?

    Prawdopodobnie Jedwabne, w którym może nie zginęło 300 osób a być może tylko kilkadziesiąt, było kolejną zbrodnią hitlerowską.
  • @Lancelot
    Czy tylko taka reakcja byka na wyznaczony punkt ???

    Przecież słowo "prowokator" jest używane często w pozytywnym sensie! Nie zauważyłeś później emotikona! :)

    Zażartowałem, że dzięki temu co napisałeś w pierwszym swoim komentarzu, redakcja od razu zawiesiła post Andy-aandy'ego na SG, na topie!

    "... ale przy odpowiedniej okazji dołożę swoje."

    Nie ma problemu. Aby było też w podobnej sytuacji. :)

    Pozdrawiam.
  • @marektomasz
    * * *
    To wymaga jeszcze wielu badań archiwalnych, zwłaszcza w archiwach NKWD i KGB — a na to Rosjanie się nie zgodzą. Bo niezależni historycy pisali o sowieckich prowokacjach antyżydowskich w PRL i późńiej...

    Wielu polskich Żydów służyło ustrojowi sowieckiemu w takich antypolskich, stalinowskich organizacjach jak KPP czy PPR — które mimo posiadania w nazwie "polska", nic wspólnego z poskością nie miały.

    Z drugie strony bandyckie oddziały tzw. GL i AL — jakie były organizowane przez PPR w czasie II wojny światowej — mordowały Żydów, często dla zdobycia łupów. Te zsowietyzowane bandy zbrodniarzy z taką samą zaciekłością mordowały i Polaków. Przykładem jest w tym przypadku postać sowieckiego agenta NKWD tow. zawodowego mordercy — Moczara...

    A cała reszta to bolszewicka, czy posbolszewicka polityka mafijnej, komunistycznej bandy łupieżców. Powyżej zacytowałem R.A. Ziemkiewicza:

    Trudno się dziwić, po tym, jak im wymordowano i wyniszczono elity, przepędzono ich o kilkaset kilometrów na zachód, pozbawiono dorobku pokoleń i pamięci oraz poddano rządom sprzedajnych ciemniaków, w których tym kto wyżej awansował, im był głupszy i bardziej nikczemny.

    *
  • @Kindow
    To już wiesz dlaczego wybrałem to zdjęcie jako ilustrację do tego materiału...
    *
  • Warto wiedzieć kim był Jan Moor Jankowski
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Moor-Jankowski

    oraz to:

    http://www.youtube.com/watch?v=sCPf-OTDQyw&feature=related
  • @Andy-aandy A jego tradycje kultywuje ubecna władza i PO!
    "Przykładem jest w tym przypadku postać sowieckiego agenta NKWD tow. zawodowego mordercy — Moczara..."

    Przecież oddali głos na temat mediów moczarówce, Iwonie Śledzińskiej Katarasińskiej!

    Pozdrawiam.
  • @CzarnaLimuzyna
    Dzięki za uzupełnienia.

    Nie dałem niczego o prof. Finkelsteinie, bo i tak tekst zrobił się długi...
    *
  • @1normalnyczlowiek
    Czy ty musisz tak szybko czytać, ja przez pomyłkę napisałem o sobie i zaraz skasowałem. Sorry. ;) Pzdr
  • @Andy-aandy
    he he
  • @Lancelot
    "Czy ty musisz tak szybko czytać"

    Wprost przeciwnie! Odszedłem od komputera, wróciłem a tu patrzę: "(!!!???). Ale naprawdę nie miałem żadnych wątpliwości, jak jest ...
    Później, swój komentarz też chciałem skasować, ale ponieważ w nim ja występuję jako prowokator, więc zostawiłem.

    Pozdrawiam.
  • @1normalnyczlowiek
    Mówisz i masz.....u siebie. Pzdr
  • @Andy-aandy
    Za to ja dodam prof. J.R. Nowaka;

    "Broniąc Jedwabnego, broniłem Polski

    Z prof. Jerzym Robertem Nowakiem, honorowym obywatelem miasta Jedwabne, rozmawia Jolanta Tomczak

    Panie Profesorze, od wielu lat broni Pan dobrego imienia mieszkańców Jedwabnego. Radni tego miasta za te i inne zasługi dla odkłamywania polskiej historii przyznali Panu tytuł honorowego obywatela Jedwabnego.
    - To dla mnie wielki honor, tym bardziej że przede mną tego zaszczytu dostąpił prof. Tomasz Strzembosz, jeden z najwybitniejszych polskich historyków ostatnich dziesięcioleci, zawsze bezkompromisowy w docieraniu do prawdy. To wyróżnienie, przekazane w bardzo podniosłej atmosferze, przy udziale wielkich autorytetów, jak ks. bp Stanisław Stefanek, który bardzo mocno eksponował znaczenie walki historyków o poszukiwanie prawdy, jest dla mnie faktem bardzo wzruszającym. Odczytuję to jako uhonorowanie dziesięcioleci mojej walki o polską godność narodową. W sprawie Jedwabnego tak się złożyło, że broniąc całej prawdy o Jedwabnem i jego regionie, broniłem zarazem zbyt często deformowanej prawdy o Polsce.

    Kiedy Jan Tomasz Gross twierdził, że żydowskich mieszkańców Jedwabnego wymordowali Polacy, Pan pisał o skrajnej jednostronności obrazu zachowań całej tamtejszej ludności, jaki daje się zauważyć u Grossa...
    - W przypadku Jedwabnego mieliśmy do czynienia ze zmasowaną akcją, w której chodziło o to, by poprzez skrajnie zafałszowany obraz wydarzeń w jednej miejscowości uderzyć w ogół postaw i zachowań Polaków w II wojnie światowej. Profesor Norman Finkelstein ocenił to jednoznacznie, gdy krytykował Grossa i jego książkę "Sąsiedzi". Jego zdaniem, Gross zbierał argumenty na rzecz wysuwanych w stosunku do Polski roszczeń materialnych niektórych skrajnych środowisk żydowskich. Ta "operacja Jedwabne", zmasowana kampania prasowa w Polsce i licznych mediach zagranicznych, miała na celu zniekształcenie obrazu Polski i Polaków. Z kraju ofiar wojny, tak jak było w rzeczywistości, kraju, który poniósł największe zniszczenia materialne w Europie i tak dotkliwe straty ludnościowe, mieliśmy zmienić się - w myśl inspiratorów tej kampanii - w naród katów, współodpowiedzialny za holokaust. Nagłośnieniem sprawy Jedwabnego w duchu maksymalnie antypolskim były szczególnie zainteresowane niektóre wrogie nam koła w Niemczech, również np. w Rosji wykorzystano to jako okazję do jadowitych ataków na Polskę i Polaków.

    Zabrał Pan głos już w samych początkach sporu wokół Jedwabnego, reagując na publikacje Grossa, gdy inni milczeli...
    - Ubolewam nad tym, że znacząca część historyków polskich z opóźnieniem zaczęła podejmować tę sprawę, nie widząc od razu jej prawdziwego znaczenia. W książce "100 kłamstw J.T. Grossa" zwróciłem uwagę, że to nie był pierwszy kłamliwy wyczyn tego autora. Przypomniałem, na co żaden z historyków polskich jakoś nie zwrócił uwagi w tej debacie, książkę Grossa wydaną w 1978 r. "Polish Society under German Occupation" (Społeczeństwo polskie pod okupacją niemiecką). Pisząc do czytelników amerykańskich, których ogromna część nie ma pojęcia o tym, co się działo podczas II wojny światowej, Gross pozwolił sobie na użycie tego typu fałszów i oszczerstw, na jakie by się nie ośmielił wobec odbiorców polskich. Aby pomniejszyć polski heroizm i polską martyrologię, twierdził, że ogromna liczba organizacji Polski podziemnej była wynikiem tego, że Polacy w latach 1939-1944 mieli więcej wolności niż w całym poprzednim stuleciu. Ponieważ od tej rzekomej nazistowskiej wolności zginął mój ojciec i niemal każdy z Polaków stracił kogoś bliskiego, po przeczytaniu tej książki uznałem, że mam do czynienia ze skrajnym fałszowaniem historii. W listach Jerzego Giedroycia, którego nikt nie oskarży o rzekomy polski prowincjonalizm czy nacjonalizm, również znajduje się krytyka wystąpień Grossa. Dość szybko poznał się na jego tendencyjności.

    Co jeszcze trzeba zrobić dla Jedwabnego? W jaki sposób można Pana zdaniem przywrócić godność mieszkańcom tego miasteczka?
    - Przede wszystkim pokazywać jak najpełniej całą historię tego regionu. Przecież to właśnie tutaj (np. Uroczysko Kobielno) było największe i najbardziej bohaterskie skupisko antysowieckiego ruchu oporu. Wiosną 1940 r., kiedy wyglądało na to, że straszna noc okupacyjna już na zawsze zawisła nad polskimi ziemiami podzielonymi pomiędzy dwóch zaborców - sowieckiego i niemieckiego, w regionie Jedwabnego bardzo wielka liczba ludzi uczestniczyła w tej antysowieckiej partyzantce, narażając się na okrutne represje, które spowodowały m.in. wymordowanie miejscowych polskich elit, symbolizowanych przez nazwisko bohaterskiego ks. Szumowskiego, jednej z najsłynniejszych ofiar sowieckiego terroru. O tym wszystkim ludzie pokroju Grossa świadomie milczeli. Milczeli też o tym, kto i jaką rolę odgrywał w donoszeniu na Polaków oraz w ich wywózce na Sybir.
    Cieszę się z audycji z prezesem IPN Januszem Kurtyką w Radiu Maryja, ponieważ zapowiedział, że powróci do sprawy Jedwabnego. Wiele wątków bowiem zostało potraktowanych nazbyt pobieżnie i jednostronnie. Myślę, że konieczne jest zrewidowanie decyzji byłego prezesa IPN Leona Kieresa, który doprowadził do przerwania ekshumacji w Jedwabnem, co było tak krytykowane przez wielu profesorów polonijnych, na czele z nieodżałowanym profesorem medycyny sądowej Janem Moorem-Jankowskim. Właśnie on zwrócił uwagę na to, że w szpitalach izraelskich oraz szpitalach żydowskich w Stanach Zjednoczonych dokonuje się pełnej ekshumacji w sytuacjach, które tego wymagają. A właśnie w sprawie Jedwabnego to było szczególnie potrzebne. Liczę na to, że po odejściu Leona Kieresa i zmianach na różnych stanowiskach w IPN dojdzie też do ponownego podjęcia tej tak ważnej dla Polski i obrazu Polski sprawy w nowy, prawdziwie rzetelny sposób.

    Dziękuję za rozmowę. "

    Krótko zwięźle i na temat
  • Nawet nie było normalnej ekshumacji
    "Ograniczona ekshumacja zwłok, jaką przeprowadzono w Jedwabnem, jest naukowym i prawnym nonsensem, nie do zaakceptowania w żadnym cywilizowanym kraju - napisał w oświadczeniu przesłanym w poniedziałek PAP profesor Jan Moor-Jankowski, przez 30.lat wykładający medycynę sądową na New York Uniwersity School of Medicine.

    Prof. Moore-Jankowski, który był w latach 1969-1974 konsultantem medyczno-naukowym przy urzędzie premier Izraela Goldy Meir stwierdził, że "jest zasmucony i oburzony obecną nagonką na Polaków. O to, że zabijali Żydów w Jedwabnem, kiedy co najmniej 360 tysięcy Polaków pomagało ukrywać się Żydom".

    Moore-Jankowski podkreślił, że analiza medyczna zbrodni w Katyniu powinna być modelem dla innych studiów nad podobnymi zbrodniami, w tym także w Jedwabnem.

    "Byłem przez 30 lat profesorem medycyny sądowej w New York University School of Medicine - od 1965 roku do emerytury w 1995 r. - i wiem, że tego rodzaju badania, które robiło się w Jedwabnem muszą wykonywać specjaliści od medycyny sądowej. Gdy Niemcy odkryli groby w Katyniu, było nadzwyczaj ważne, żeby stwierdzić, czy polscy oficerowie zostali zabici przed atakiem niemieckim, czyli przed 1941 rokiem. To co specjaliści medycyny sądowej stwierdzili - określając datę zabójstwa - Rosjanie nie potrafili potem podważyć. Chociaż i oni zrobili jeszcze jedną ekshumację"-stwierdził prof. Moore-Jankowski.

    "Polska nie jest teokracją, gdzie prawa religijne mogą blokować nowoczesne świeckie badania" - stwierdził profesor z Nowego Jorku. Podkreślił również, że państwo Izrael zezwoliło na prowadzenie tego typu analiz. "Tutaj w Ameryce są również Żydzi i ortodoksyjne odłamy. Jeżeli jednak potrzeba zrobić autopsję, to sędzia ją nakazuje i nie ma mówienia, że nie można, bo moja religia tego zabrania".

    Prof. Jan Moore-Jankowski jest członkiem Francuskiej Akademii Medycyny jako jedyny reprezentant Stanów Zjednoczonych w tej prestiżowej instytucji.

    Prof. Jan Moore-Jankowski, PAP, 2001-07-10
  • 70. Rocznica pogromu w Jedwabnem
    * * *
    Warto zobaczyć wszystkich obecnych dygnitarzy PRL-bis — wymienionych na tym filmie. Plus ambasadora RFN — bo Niemcy już nie są winni tej zbrodnii... Po tym wiadomo już, kto jawnie popiera szkalowanie Narodu Polskiego...
    * * *

    2011.07.10 - 70. Rocznica pogromu w Jedwabnem
    Wspolnota SHALOM 10 videos


    http://www.youtube.com/watch?v=sp_JUdgeIX4&feature=player_embedded
  • @Edward Snopek
    Dodaj to samo na stronie SejsmoAntypolonizmu pod odnośnym artykułem. Takie rzeczy trzeba: kolportować, koplortować, kolportować. Świadkowie winni składać przed notariuszem oswiadczenia-zeznania. Kto nie ma kasy na notariusza, proszę na priv. Jestem biedna, ale na takie coś DAM.
  • Andy-aandy, Lancelot
    To prawda, że zdarza się, że wartościowy tekst zbyt szybko zleci:(

    Po prostu, nie zawsze zdążymy zapoznać się ze wszystkimi tekstami - potrafi być ich zalew.

    Pozdrawiam
  • @Andy-aandy
    "Trudno się dziwić, po tym, jak im wymordowano i wyniszczono elity, przepędzono ich o kilkaset kilometrów na zachód, pozbawiono dorobku pokoleń i pamięci oraz poddano rządom sprzedajnych ciemniaków, w których tym kto wyżej awansował, im był głupszy i bardziej nikczemny."

    A na szczycie sowiecka agentura, co stale warto w kontekście towarzystwa III RP podkreślać. Podrzucę wątek z niejakim Henrykiem Błaszczykiem w tle. Główną postacią prowokacji w Kielcach. Osoba o tym samym dokładnie nazwisku (ale z dopiskiem ksiądz przed imieniem) jest z kolei najważniejszym dezinformatorem z Moskwy po 10.04.2010 roku.
    Ks Błaszczykiem posługuje się dziś "Polityka", "Gazeta Wyborcza" ... Ksiądz podtrzymuje usilnie rosyjską - nie wiadomo, w jakim stopniu prawdziwą - laurkową dla rosyjskich władz wersję wydarzeń. Historia Henryka Błaszczyka z roku 1946-tego wygląda następująco:

    "Henryk Błaszczyk, syn ubeka

    Jak wiadomo, cała prowokacja kielecka zaczęła się od puszczenia pogłosek o porwaniu przez Żydów małego Henryka Błaszczyka, który - jak głoszono - przypuszczalnie padł ofiarą mordu rytualnego. W rzeczywistości mały Henryk był ukrywany w jakimś nieznanym miejscu. Wśród tych, którzy rozpowszechniali pogłoskę, był sam Walenty Błaszczyk, ojciec rzekomo porwanego Henryka. Dziś wiemy, że ojciec rzekomo uprowadzonego chłopca był sam agentem kieleckiej służby bezpieczeństwa i działał pod pseudonimem "Przelot". O jego agenturalnej roli piszą zgodnie Michał Chęciński, były oficer WP żydowskiego pochodzenia (w tekście "Moskiewski trop" na łamach "Gazety Wyborczej" z 5 lipca 2000 r.), Krzysztof Kąkolewski w książce "Umarły cmentarz" (Warszawa 1996, s. 75) i ksiądz Jan Śledzianowski w książce "Pytania nad pogromem kieleckim" (Kielce 1999, s. 39).

    Ksiądz Śledzianowski cytował w swojej książce rozmowę z Henrykiem Błaszczykiem, który jednoznacznie opowiadał o roli jego ojca i ubeków w prowokacji kieleckiej. Zapytany przez ks. Śledzianowskiego: "(...) Czy nie uważa pan, że ojciec pański w tej sprawie bardzo zawinił?", Henryk Błaszczyk odpowiedział m.in.: "Na pewno! Przecież później oni do ojca przychodzili (...) Ubowce! Ja ich znałem z widzenia. (...) Widziałem jak zakutych ludzi ściągali z samochodów... Szybko rozpoznawałem aresztowanych więźniów i tych, którzy pilnowali, bili w różny sposób, popychali, kopali. Tych ubowców rozpoznawałem potem u nas na Podwalnej. Przychodzili do ojca, palili papierosy i pili wódę (...). W naszym mieszkaniu to była taka melina UB. Nawet jeden z tych ubowców ożenił się u ojca brata z córką (...)". (J. Śledzianowski, op. cit., s. 24-25).

    A oto fragment dalszego dialogu między ks. J. Śledzianowskim a Henrykiem Błaszczykiem: "- Czy ojciec za tę przysługę dla UB, że sam kłamał i 8-letniemu dziecku nakazał kłamać, coś od ubowców czy peperowców otrzymał? Jakieś pieniądze?
    - Na pewno! Coś za to otrzymał (...).
    - A co matka? Czy ona też była w to wmieszana?
    - Nie wiem. Pamiętam, że po śmierci ojca zawsze mówiła, żeby z nikim o tym nie rozmawiać. W czasie 'Solidarności', jeszcze przed stanem wojennym, kiedy różni ludzie zaczęli się sprawą interesować i odnajdywali mnie, matka prosiła, abym nic nie mówił, bo zginę (...). (cyt. za J. Śledzianowski, op. cit., s. 25-26).
    Inna sprawa, że na swój sposób zatroszczono się, żeby Henryk Błaszczyk nic nie mówił o tym, co się naprawdę stało w Kielcach w 1946 roku, związując go pracą z PZPR. Przez wiele lat, aż do rozwiązania PZPR, Henryk Błaszczyk pracował - z bronią w ręku - w ochronie gmachu Komitetu Wojewódzkiego PZPR.
    Kto mordował Żydów w Kielcach?
    W tendencyjnych artykułach i wypowiedziach na temat zbrodni kieleckiej 1946 roku próbowano przedstawiać ją jako wynik rozszalałych działań ogromnego tłumu "zdziczałych, krwiożerczych, antysemickich" Polaków. "Wprost" pisało na przykład, że to 20 tysięcy mieszkańców Kielc biło i mordowało Żydów. Prasa amerykańska w różnych okresach pisała o 30, a nawet 70 tysiącach mieszkańców Kielc uczestniczących jakoby w pogromie, co stanowiłoby więcej niż cała ówczesna ludność Kielc (por. K. Kąkolewski, op. cit., s. 144). Warto więc przypomnieć, że najbardziej wiarygodni świadkowie wydarzeń, jak Andrzej Drożdżeński ("Polityka", nr 28 z 1990 r.), szacują tłum na około 300 osób.
    Trzeba znać dobrze topografię tamtego terenu, by wiedzieć, że na placu przed domem nad Plantami, gdzie doszło do zbrodni, w żadnym razie nie mogły się zmieścić tysiące osób, jak głoszą kłamliwi publicyści ...."

    Całość w http://www.naszawitryna.pl/jedwabne_755.html

    Sowieci lubią literaturę. Stąd pojawiające się w kluczowych momentach polskiej historii zbieżności nazwisk. Powinniśmy sobie uświadamiać, jak działa wywiad sowiecki i czym w istocie jest propaganda III RP (także "elity" III RP).
  • @Andy-aandy
    Bardzo ważny materiał i dobrze, że znalazł się na "świeczniku SG".

    Pozdrawiam :)

    PS. Zdjęcie wprowadzające strasznie zalatuje... czosnkiem. Brrr...
  • @Edward Snopek
    Była to olbrzymia tragedia.

    Bo ogrom tych niemieckich zbrodni i okrucieństwa jest wręcz niemożliwy do wyobrażenia. A Twoja Mama i inni świadkowie musieli to jakoś przeżyć.

    Jest to olbrzymia trauma na całe życie.

    Mnie. nikt z mojej wieloosobowej rodziny, która była w AK i walcząc przeżyła Powstanie Warszawskie — przez parę dziesiątków lat nawet nie mówił, że walczył w powstaniu. Inna sprawa, że było to w okresie, gdy dla zsowietyzowanych, komunistycznych bandytów w PRL — AK była "Zaplutym karłem reakcji"...

    Ludzie, nawet po znacznie mniejszych — muszą się często leczyć.

    *
  • @Hrabia Ups-Gafa
    * * *
    Tak?

    Lecz jako propagandówka wyborcza — bez copyright...

    :-)
  • Projekt opinii posłów-łgarzy z PO wzywający do potępienia "władz Radia Maryja"
    * * *
    Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO w roli załganego politruka z sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu...
    *

    Platforma Obywatelska próbuje wygenerować kolejny sztuczny problem z Radiem Maryja w roli głównej. Pretekstem jest incydent sprowokowany przez ekipę reporterów Polsat News, do którego doszło w trakcie ubiegłotygodniowej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Operator stacji - jak podkreślają świadkowie - kopnął pielgrzyma, sądząc, że wywoła jego agresywną reakcję.

    Na tę okoliczność szefowa sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu Iwona Śledzińska-Katarasińska sprokurowała naprędce rojący się od błędów merytorycznych projekt opinii wzywający do potępienia "władz Radia Maryja" i próbowała go przeforsować na zwołanym w trybie nagłym posiedzeniu.

    W dokumencie posłanka dokonała swego rodzaju inwersji, sytuując w miejscu opresora, jakim byli dziennikarze Polsatu, organizatorów peregrynacji.
    (...)
    _______
    Całość na:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110716&typ=po&id=po02.txt
    *
  • Bolszewicka nienawiść połączona z nagonką PO na wierzących Polaków trwa!
    * * *
    "czy mnie wolno kopać tylko dlatego, że jestem katolikiem i utożsamiam się z Radiem Maryja"


    Z panem Andrzejem z Katowic (nazwisko do wiadomości redakcji), pielgrzymem pobitym przez operatora stacji Polsat News, rozmawia Marta Ziarnik

    W ostatnich dniach stał się Pan "bohaterem mediów", nawet sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu postanowiła poświęcić Panu posiedzenie...

    - Pani redaktor, już teraz widać, kto był celem tej prowokacji i kto jest tym "bohaterem mediów". Ja w tych mediach jestem tylko tłem i pionkiem, a na pierwsze strony i na wokandę komisji został wyciągnięty niczemu niewinny ojciec Tadeusz Rydzyk. Właśnie o to mediom cały czas chodziło.

    Moja osoba była tylko tematem zastępczym, za pomocą którego chciano uderzyć w dyrektora Radia Maryja.

    Z pewnością rządzący wykorzystają to także w kampanii wyborczej.
    (...)
    _______
    Całość rozmowy na:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110716&typ=po&id=po04.txt
    *
  • @Andy-aandy Duch Stalina, Bieruta, Moczara ... w PO, wiecznie żywy!
    "Na tę okoliczność szefowa sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu Iwona Śledzińska-Katarasińska sprokurowała naprędce rojący się od błędów merytorycznych projekt opinii wzywający do potępienia "władz Radia Maryja"..."

    Haniebne też było wręczanie OOB stalinówce, Wisławie Szymborskiej, i to na Wawelu!!!
  • @1normalnyczlowiek
    * * *
    Napisałem już kilka miesięcy temu 2 częściową notkę o nienawiści mend z PO i postbolszewickich mediów w PRL-bis do polskości i Polaków...

    1. "Zbrodnicza nienawiść do PiS establish-mętów w PRL-bis, cz. I", http://salski.nowyekran.pl/post/5811,zbrodnicza-nienawisc-do-pis-establish-metow-w-prl-bis-cz-i

    2. "Zbrodnicza nienawiść do PiS establish-mentów w PRL-bis, cz. II", http://salski.nowyekran.pl/post/7999,zbrodnicza-nienawisc-do-pis-establish-mentow-w-prl-bis-cz-ii

    a także:
    "Propagandowe demony bolszewiokracji i komunokracji w PRL-bis", http://salski.nowyekran.pl/post/10882,propagandowe-demony-bolszewiokracji-i-komunokracji-w-prl-bis
    *
  • O. dr Tadeusz Rydzyk CSsR: "To jest bolszewizm, walka bez pardonu."
    * * *
    To niezwykła przewrotność i bezczelność obca cywilizacji łacińskiej.

    Od kiedy to ci, którzy są poszkodowani, mają przepraszać? Czy pani przewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu kiedykolwiek zapytała o rzetelność dziennikarską w sytuacji, kiedy Radio Maryja było i jest atakowane przez tzw. dziennikarzy?

    To są rezultaty tego, że ci, którzy mieli władzę w komunizmie, zawładnęli szybko własnością Narodu, zawładnęli mediami. Okazuje się, że nic się nie skończyło, zmieniły się tylko metody walki, które przeniosły się m.in. na media. Jestem tym oburzony.

    Sądziłem, że w Sejmie są ludzie, którzy przynajmniej stwarzają jakieś pozory. A tu nie stwarza się żadnych pozorów. Rocznie pada przynajmniej trzy tysiące wypowiedzi przeciwko Radiu Maryja i ludziom posługującym w Radiu. Wypowiedzi, które nadają się do sądu. I mówię tu tylko o pismach.

    A co się dzieje w telewizjach, w stacjach radiowych, co się dzieje w kabaretach, jakie kłamstwa, pomówienia, jakie wyśmiewanie! Dlaczego Komisja Kultury i Środków Przekazu tym się nie zajmie?

    To samo odnosi się do polityków - jak zachowali się również po tej pielgrzymce, co mówili, czy tam była kultura? Pani przewodnicząca i wielu dziennikarzy to funkcjonariusze dawnego systemu, którzy są zaangażowani w mediach niszczących kulturę polską, szargających dobre imię Kościoła katolickiego.

    To jest bolszewizm, walka bez pardonu.

    To, co wydarzyło się w czasie tej pielgrzymki, było kolejnym podeptaniem praw obywatelskich do wolności, do gromadzenia się na modlitwie. Dziennikarze Polsatu nie mieli żadnej akredytacji, wtargnęli i zrobili prowokację.

    My mamy prawo do gromadzenia się i do modlitwy. I to oni nas powinni co najmniej przeprosić. Za takie zachowanie my możemy wystąpić na drogę prawną, domagając się zadośćuczynienia.

    O. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja:
    * * * * *

    Zobacz również inne publikacje związane z tym tematem:
    Artykuły:
    • Dopisali mnie do scenariusza - [2011-07-16]
    • Opinia na zlecenie - [2011-07-16]
    • Prowokacja Polsatu - [2011-07-12]
    • Komunikat - [2011-07-11]

    Audycje:
    • Posiedzenie Komisji Kultury i Środków Przekazu - [2011-07-15]
    pos. Anna Sobecka - PiS
    • Katecheza: O swobodzie wykonywania zawodu dziennikarza - [2011-07-15]
    o. Dariusz Drążek CSsR
    • Prowokacja podczas XIX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę - [2011-07-12]
    sen. Czesław Ryszka
    • Prowokacja podczas XIX Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę - [2011-07-11]
    o. Tadeusz Rydzyk CSsR - dyrektor Radia Maryja

    ________
    Cytat za: http://213.218.120.117/artykuly.php?id=112940
  • O jakim narodzie z bulem pisał prosowiecki namiestnik p.o. prezydenta?
    "Naród ofiar musiał uznać niełatwą prawdę, że bywał także sprawcą"

    To słowa o narodzie żydowskim oczywiście, narodzie katów komunistycznych, zdrajców sowieckich w różnych epokach, bo przecież to nie zaczęło się dopiero od PKWN! Prawdziwi żydzi zostali zamordowani, bądź żeby uniknąć komunizmu bezbożnego i pogromów... (z ręki komunistów!), to emigrowali przy pierwszej okazji. Ci co zostali w PRL... to byli praktycznie wyłącznie tacy jak Morel resortowi na różnych stołkach dosłownie wszędzie. Zabijali nas także "kulturowo".

    "Po obozie śmierci w Świętochłowicach pozostały już tylko słupy z czerwonej cegły. Reszta porosła chwastami zapomnienia. Ale to właśnie tu, zaledwie w ciągu 7 miesięcy 1945 roku zamordowano około 2500 dzieci, kobiet i mężczyzn. Większość ofiar pochodziła ze Śląska i została oskarżona o "narodowość niemiecką" lub o "niechęć do nowej władzy". Dziś też wiadomo, że z nieznanych przyczyn za drutami obozu znaleźli się także Holendrzy i Szwajcarzy. Do tej pory prokuratura w Katowicach udokumentowała śmierć 1538 więźniów. Za każdą z tych ofiar odpowiedzialny jest Salomon Morel - komendant obozu koncentracyjnego.

    Salomon Morel, polski Żyd, urodził się w 1919 roku w miasteczku Grabowo. Tak więc w czasie wybuchu wojny miał 20 lat. Przez długi czas nie bardzo było wiadomo, jak przetrwał piekło Holokaustu choć sam zainteresowany zawsze utrzymywał, że był więźniem Oświęcimia i tylko "cudem" przeżył. Dziś wiadomo, że Salomon Morel kłamał bowiem nigdy nie znajdował się w czasie wojny w żadnym z niemieckich obozów koncentracyjnych.

    Kiedy Niemcy rozkazali Żydom przenieść się do getta, rodzina Morelów zaczęła się ukrywać. Pierwsze lata przetrwania zawdzięczali polskiej rodzinie Tkaczyków, na jednej z lubelskich wsi. Zresztą w 1983 roku Józef Tkaczyk, za uratowanie Morelów został odznaczony medalem "Sprawiedliwy wśród narodów świata". Ukrywanie się w podziemnym bunkrze nie odpowiadało jednak Salomonowi i jego bratu. Ponieważ czasy były burzliwe a i o broń stosunkowo łatwo, wkrótce zorganizowali bandę przestępczą, rabującą już nie tylko żywność ale także kosztowności przy okazji gwałcąc kobiety. Banda była na tyle brutalna i aktywna, że zwróciła na siebie uwagę polskiego podziemia. Skończyło się to rozbiciem gangu, zastrzeleniem brata choć sam Salomon zdołał umknąć. Po niedługim czasie wypłynął ponownie, tym razem jako "partyzant" komunistycznej grupy Armii Ludowej Grzegorza Korczyńskiego (Kilianowicza).

    W 1943 roku Salomon Morel przedostał się do Związku Sowieckiego. Co tam robił, nie wiadomo. Jedno jest pewne, wrócił do Polski jako pracownik Urzędu Bezpieczeństwa i rozpoczął swą krwawa "karierę" jako funkcjonariusz więzienny na Zamku Lubelskim, gdzie przetrzymywano i mordowano żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Wolności i Niepodległości itd. Musiał nieźle przysłużyć się sowieckim mocodawcom bowiem wkrótce został mianowany komendantem obozu koncentracyjnego w Świętochłowicach.

    Sam obóz teoretycznie był przeznaczony dla volksdeutschów i "faszystów niemieckich" a w rzeczywistości znajdowali się tam głównie mieszkańcy Śląska i cywile niemieccy, jako że obowiązywała odpowiedzialność zbiorowa. Metody eksterminacji były typowe: potworny głód (125 g chleba - [dwie kromki] na cały dzień i chochla cienkiej zupy stanowiło całe pożywienie). Do reguły należało przetrzymywanie więźniów na placu apelowym -12 godzin stania na mrozie, deszczu lub upale. Wskutek świadomych działań nie zabezpieczono odpowiednich warunków sanitarnych, w związku z czym wkrótce w obozie wybuchła epidemia tyfusu i dyzenterii. Według zeznań świadków, dziennie umierało 20 - 30 osób. Sam Morel też był aktywny w bezpośrednim procesie mordowania. Jego ulubioną "zabawą" było masakrowanie głowy ofiary przy pomocy drewnianej pałki. Jak sam często mawiał, amunicja była zbyt kosztowna do pozbawiania życia. Nagie zwłoki ofiar posypywano wapnem i zakopywano w okolicznych cmentarzach w nie oznakowanych zbiorowych mogiłach. Potem mogiły równano z ziemią.

    Nowa władza komunistyczna szybko zorientowała się w możliwościach Salomona Morela. Powierzono mu nowe zadanie, tym razem komendanturę obozu koncentracyjnego w Jaworznie. Był to obóz pohitlerowski, gdzie po 1945 roku mordowano Niemców, Ślązaków, Ukraińców i Polaków. Tych ostatnich za najmniejsze uchybienia wobec reżymu komunistycznego - zwykle wystarczało zwykłe pomówienie. Nie chodziło przecież o znalezienie winnego - chodziło o rozprzestrzenianie terroru i w ten sposób zastraszenie całego społeczeństwa.

    Pod koniec lat czterdziestych w Moskwie zapadła decyzja o skierowaniu do obozu koncentracyjnego w Jaworznie polskich dzieci. I tak, chyba po raz pierwszy w historii ludzkości powstał obóz koncentracyjny dla nieletnich.

    Młodzieżowe organizacje antykomunistyczne powstawały zwykle w oparciu o, rozwiązane przez nową władzę, struktury przedwojennego harcerstwa. Należeli do nich mali patrioci ze szkół średnich choć nie brakowało także uczniów podstawówek. W ramach tzw. "Małej dywersji" były nawet zastępy dziewczęce, zwykle zajmujące się redakcją i kolportażem antykomunistycznych ulotek. Chłopcy zbierali broń, malowali na murach patriotyczne hasła a przede wszystkim organizowali się w grupy, które w niedalekiej przyszłości miały prowadzić zbrojną walkę z okupantem. Na skutek słabej znajomości zasad konspiracji oraz braku możliwości kontrwywiadu, organizacje młodzieżowe zwykle "wpadały" już po roku a najdalej dwóch latach działalności. Niemniej, jak stwierdza tajny dokument Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 1964 roku, w latach 1944 - 56 w Polsce istniało 475 nielegalnych organizacji młodzieżowych.

    W tej sytuacji Urząd Bezpieczeństwa, wtedy jeszcze obsadzony sowieckimi oficerami, postanowił przeznaczyć obóz w Jaworznie dla małych, polskich patriotów. Zgodnie bowiem z nowym kodeksem karnym kara śmierci mogła być wykonana na dziecku, które skończyło 12 lat.

    Zwykle, zaraz po zatrzymaniu, młodociani przeciwnicy sowietyzacji poddawani byli wielotygodniowym torturom. Miało to na celu wymuszenie zeznań ale także psychiczne załamanie. Do typowych metod należało bicie, kopanie buciorami po całym ciele, kneblowanie ust i wlewanie wody do nosa, wbijanie nogi od stołka w odbytnicę itd. Bodajże jednym z najbardziej powszechnych sposobów tortur było zamykanie więźniów w piwnicach, wypełnionych po pas wodą. Zostawiano ich tam na kilka dni. Zaśnięcie groziło utopieniem. Zachowały się relacje, opisujące ten sposób znęcania się nad, jakby nie było, małymi dziećmi. Po kilkutygodniowych badaniach zapadał wyrok - za namalowanie antybolszewickiego hasła można było dostać 10 lat, za ulotki 6 lat itd. Co charakterystyczne, młodocianych więźniów transportowano do obozu w Jaworznie w .....niemieckich mundurach. Obstawa wszem i wobec rozgłaszała, że oto konwojują niedobitki Hitlerjugend a samym więźniom, pod karą śmierci, zabraniano odzywać się w języku polskim.

    Salomon Morel zwykł był osobiście "witać" młodych skazańców. Do repertuaru należało odmieniane na wszelkie możliwe sposoby słowo "bandyci", kazał też spoglądać w niebo, bo jak twierdził "czynią to ostatni raz, jako, że on, Salomon Morel osobiście dopilnuje, żebyście tu zdychali wolno na suchoty". Zapowiadał egzekucje za najdrobniejsze uchybienia wobec regulaminu obozowego a wszystko to gęsto było przetykane wulgarnościami rodem wprost z rynsztoka.

    Jak wiemy dzisiaj, obóz miał spełniać dwa podstawowe zadania. Najbardziej upartych, a więc tych o niezachwianym patriotyzmie, trzeba było zlikwidować fizycznie zaś resztę złamać, wydrzeć duszę i wpoić zwierzęcy strach przed batem. Jak wyznał raz jeden z byłych oficerów Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego zaangażowany w pracę w Jaworznie:

    "Mieli być naszymi poddanymi, donosicielami, gotowymi pod wpływem strachu sprzedawać najbliższych i przyjaciół. Po latach "ćwiczeń" w obozie, rozesłani do miast, mieli tworzyć legiony kapusiów, wzmacniając w ten sposób urzędy bezpieczeństwa." I to właśnie takie szatańskie zadanie wykonywał Salomon Morel. Często wzywał dzieci na przesłuchania i osobiście je bił kiedy na pytanie : kto ty jesteś? odpowiadały: więzień polityczny. Darł się przy tym, że polityczni więźniowie to byli przed wojną a tu, w Jaworznie, są tylko bandyci.

    Dziś wiadomo, że przez obóz koncentracyjny w Jaworznie przeszło około 10 tysięcy polskich dzieci.

    Sam Morel po około dwóch latach został odwołany ze stanowiska komendanta choć do roku 1956 nadzorował Ośrodki Pracy dla Więźniów.

    Na początku lat 90-tych Główna Komisja Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu wszczęła śledztwo wobec niego. Zdążono go raz przesłuchać ale zanim postawiono konkretne zarzuty opuścił on Polskę. Widziano go w Szwecji gdzie starał się o azyl, przedstawiając się jako ofiara ......polskiego antysemityzmu. Azylu politycznego nie otrzymał, głównie dzięki zainteresowaniu jego osobą prasy niemieckiej, która chciała się dowiedzieć kilku szczegółów z jego pracy w obozie w Świętochłowicach. Zmuszony do kolejnej ucieczki zatrzymał się dopiero w Izraelu, gdzie zresztą mieszka do dziś.

    Fakt, że Salomon Morel jest Żydem nic jeszcze nie znaczy. Każdy naród ma swoich zwyrodnialców i jak to zawsze mówiłem, wina może być tylko indywidualna. Nie mniej odmowa ekstradycji Morela z Izraela do Polski jest już inną sprawą. Co prawda, odmowa wydania zbrodniarza jest całkowicie zgodna z konstytucją Izraela, która zabrania ekstradycji swoich obywateli. Po drugie, zgodnie z kodeksem karnym Izraela, za ludobójcę może być uznany tylko ten, który zabijał Żydów. Poza tym, prawnicy izraelscy powołują się na 20 letni okres, po którym następuje przedawnienie. Problem tylko w tym, że to właśnie światowe organizacje żydowskie nie dopuściły do przedawnienia, i słusznie, zbrodni hitlerowskich. Tak więc, jak sądzę, czas najwyższy na rewizję pewnych założeń prawnych, szczególnie teraz, w dobie szalejącej Politycznej Poprawności. Krzywda ludzka bowiem ma wymiar ponad narodowy czy rasowy. A zacząć by trzeba od zaocznego procesu karnego przeciwko zbrodniarzowi w Polsce i przynajmniej pozbawieniu go na razie wszystkich praw obywatelskich. Pozwoliło by to przynajmniej na odebranie Morelowi emerytury. Taka bowiem do dnia dzisiejszego, w wysokości 2,5 tysiąca złotych, jest mu wypłacana przez katowicki Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

    Poza tym, Morel w Świętochłowicach i Jaworznie nie działał sam. Miał do dyspozycji spora grupę funkcjonariuszy MBP z czego część żyje do dziś i też pobiera wysokie emerytury. Jest coś odrażającego w tym, że wielu żołnierzy Armii Krajowej dziś ledwo wiąże koniec z końcem a ich prześladowcy żyją dostatnio. Kiedy w końcu Najjaśniejsza dźwignie się z kolan i uprzątnie polską ziemię ze śmieci?"

    Zbigniew Koreywo

    http://www.koreywo.com/morel.htm
  • @Autor
    W świetle tych wszystkich opinii i komentarzy nie pozostaje nic innego jak domagać się przeprowadzić ekshumację
  • @Marek Kajdas
    napisał:
    "gdzie starał się o azyl, przedstawiając się jako ofiara ......polskiego antysemityzmu"

    Wszysci ci sowiecko-komunistyczni bandyci, a właściwie to kaci mordujący w PRL Polaków — na Zachodzie przedstawiali się jako "ofiary polskiego antysemityzmu"... [sic!]

    W dodatku wielu z tych komunistycznych, czy zbolszewizowanych morderców, zwłaszcza w USA — porobiło na tym kariery na uniwersytetach, gdzie rozpowszechniali łgarstwa o "polskim antysemityźmie". Działający w USA oszuści z przedsiębiorstwa holokaustu potrzebowali dopływu nowej i wiernej im kadry.

    A ci, często prymitywni mordercy, musieli być wierni — bo poza umiejętnościami torturowania i mordowania ludzi, niczego innego nie potrafili.
    *
  • I ten demoniczny Morel przy którym gestapowcy to przedszkolacy był do końca bezkarny i broniony przez Izrael
    "W oparciu o zgromadzone dowody rozszerzono zarzuty wobec Salomona Morela i zmieniono kwalifikację prawną jego czynów, uznając je za zbrodnie przeciwko ludzkości stanowiące zbrodnie komunistyczne. Stanowisko to podzielił w pełni Sąd Rejonowy w Katowicach wydając w dniu 19 grudnia 2003 r. postanowienie o tymczasowym aresztowaniu Salomona Morela w oparciu o zmodyfikowane zarzuty.

    Główny zarzut wobec Salomona Morela dotyczy tego, że jako naczelnik obozu w Świętochłowicach Zgodzie stworzył więźniom umieszczonym w tym obozie ze względów narodowościowych i politycznych warunki życia grożące biologicznym wyniszczeniem, a w szczególności:

    głodził więźniów wprowadzając rażąco niskie racje żywnościowe;
    pozbawił więźniów elementarnej opieki medycznej i warunków higieniczno - sanitarnych, dopuszczając do powstania i rozprzestrzeniania się wszawicy, czerwonki, tyfusu plamistego i tyfusu brzusznego;
    stosował osobiście i tolerował stosowanie przez podległych mu funkcjonariuszy wobec więźniów różnego rodzaju tortur, polegających na:
    biciu po całym ciele, w tym także po głowie, rękami, kopaniu i biciu różnego rodzaju przedmiotami: kijami, drewnianymi nogami taboretów, gumowymi pałkami i „żyłami”, rurkami powleczonymi gumą, metalowymi drążkami i drewnianymi taboretami, co w wielu wypadkach powodowało powstawanie rozległych obrażeń i wielokrotnie w konsekwencji śmierć;
    umieszczaniu na wiele godzin w tak zwanym karcerze, gdzie więźniowie musieli stać w wodzie sięgającej do piersi, co w niektórych przypadkach prowadziło do śmierci więźnia przez utopienie;
    zmuszaniu więźniów do leżenia warstwami na sobie i tworzenia tak zwanej piramidy składającej się z kilkunastu mężczyzn, co u więźniów znajdujących się w dolnych warstwach powodowało powstawanie rozległych obrażeń wewnętrznych i w konsekwencji śmierć;
    zmuszaniu więźniów do leżenia na ziemi, a następnie chodzeniu po nich, co powodowało powstawanie rozległych obrażeń i w niektórych przypadkach w konsekwencji śmierć;
    Natomiast drugi zarzut dotyczy różnych form fizycznego i psychicznego znęcania się nad więźniami, m.in.:

    bicia,
    zmuszania do zlizywania z podłogi miału węglowego,
    zmuszania do wzajemnego bicia się współwięźniów – m.in. dwa ujawnione przypadki zmuszania do wzajemnego bicia się ojca z synem;
    zmuszania do wielogodzinnego stania na placu obozowym bez jedzenia i picia, niejednokrotnie w trudnych warunkach pogodowych
    zmuszania do śpiewania nazistowskich pieśni i dodatkowym biciu za nieznajomość tekstu;
    Zarzuty wobec Morela oparto przede wszystkim na zeznaniach ponad 100 świadków, spośród których pięćdziesięciu ośmiu było więźniami obozu w Świętochłowicach Zgodzie."

    http://www.ipn.gov.pl/portal.php?serwis=pl&dzial=2&id=812

    I odpowiedź Izraela.

    http://www1.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=1984

    http://www1.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=1985

    http://www1.ipn.gov.pl/download.php?s=1&id=1986

    I bul przeprasza (to zdrada!), a oni z prawdziwego (są dowody!) ludobójcy, zwyrodnialca robią ofiarę i odmawiają sprawiedliwego osądzenia kiedy żył. Inna sprawa że należało się tym zająć zaraz po 1989 roku. Takich powinno się porywać z zagranicy (Stefan Michnik żyje!) i wbijać na pale! I mogą mieć nawet po 100 lat, to się nie przedawnia!

    Będzie mi trudno wytrzymać jeszcze 4 lata z takim prezydentem Polin, ale skoro przeżyliśmy poprzednich, to może jakoś zleci. Zgroza, kto takie kanalie wybiera? Śp Lech Kaczyński jednak był kimś na ich tle, acz dalekim też od ideału kanonu patriotyzmu, polskości, stosunku do katolicyzmu itd

    Wyborcy Komorowskiego! Wstydźcie się, wieczna wam hańba i sromota! Było wam zostać w domach, grillować. Jesteśmy zadowoleni? Bo ja katem żydów nie czuję się i nie zamierzam za to płacić, kajać się! Prawda o zbrodni NIEMCÓW w Jedwabnem jest znana dzięki internetowi.
  • Pytania
    Kiedy te kanalie szkodzące naszemu narodowi zostaną skazane prawomocnym wyrokiem na więzienie?

    Kiedy zdrajcy, agenci i innej maści zaprzańcy pełniący władzę w Polsce zostaną od tej władzy oderwani!!!?

    To jest wojna wyniszczająca nasz naród przez żydów i inne nacje.

    Wszelkie zło na tym świecie wprowadzone jest przez naród wybrany.
    Oni uważają się za panów świata.
    To jest rasizm i powinien być ścigany przez prawo międzynarodowe.
  • @costerin
    Co rozmywasz?? Najlepiej jak nikt za nic nie odpowiada tak? Nadepnęli na czułe miejsce. W/g ciebie to tak by miało wyglądać co?

    http://s3.ifotos.pl/mini/350px-Rep_hsparah.jpg

    Jak gębę drzeć i od zdrajców wyzywać to jesteś mocny, a jak trzeba coś zrobić to dudy w miech. Rewolucjonista się znalazł za pięć minut, jak do bójki to wy się bijcie a ja marynarek będę pilnował. Nie pchaj się na afisz jak nie potrafisz. Pzdr
  • @Kindow
    Spokojnie nie denerwuj się :

    JAK PRZYJDZIE PORA, TO BRONEK DO WORA a WÓR DO JEZIORA !!! Pzdr
  • @costerin
    Chce się dowodzić to trzeba i odpowiadać za losy Oj czyzny. Pzdr
  • @costerin
    Niestety, nie przeczytałeś mojego materiału w całości.

    Gdybyś przeczytał, to byś wiedział, że wzór takiego zawiadomienia jest już gotowy.

    Podany został przeze mnie w mojej poprzedniej notce "Wniosek do prokuratora generalnego o wszczęcie postępowania w sprawie antypolskiego kłamstwa w 'Przekroju'"...

    Wniosek ten został napisany i przesłany do prokuratowa genetalnego przez Blogmedia24 — ponieważ nienawidzący Polaków propagandzista i polonofob z lewackiego "Przekroju" napisał: "My, Polacy, zabójcy Żydów. Jedwabne 70 lat później"... Jestna na okładce tej bolszewickiej gadzinówki.

    Bardzo niewiele w tym wniosku trzeba zmienić – i nowy wniosek o wypowiedzi rezydenta będzie gotowy.

    Zobacz to sam:
    http://salski.nowyekran.pl/post/20804,wniosek-do-prokuratora-generalnego-o-wszczecie-postepowania-w-sprawie-antypolskiego-klamstwa-w-przekroju

    *
  • @Lancelot
    napisał:
    "DO WORA a WÓR DO JEZIORA"


    — Spokojnie.

    To hasło było głoszone przez bolszewickich agitatorów z GWna — w celu ogłupiania dzieci ze szkół oraz młodzieży.

    Nie postępujmy według bolszewickich wzorów komunistów i zdrajców Polski z KPP i PPR.
    *
  • @costerin
    napisał:
    "czekam na wniosek,bede podpisywal obiema rekoma:-)"

    Ponownie poproszę o przeczytanie mojej poprzedniej notki...

    Jest w niej cały wniosek do prokuratora generalnego. Każdy może go skopiować, wpisać własne dane — zamiast Blogmedia24 — i wysłać e-mailem.

    Nie ma żadych przeszkód.

    Mnie zależało na tym, żeby to zrobił ruch "Polska w Potrzebie" — jako POLSKA, niezależna organizacja społeczna. To ma większą wagę w połączeniu z nazwiskiej szefa tego ruchu...

    I ciągle mam nadzieję, że ruch "Polska w Potrzebie" ten wniosek w sprawie polonofobi w "Przekroju" jednak wyśle do prokuratury.

    Tak samo, jak i wniosek w sprawie rezydenta Komorowskiego — wzór wniosku jest identyczny i gotowy... Zobacz jak wyżej.

    Wniosek jest na stronie:
    http://salski.nowyekran.pl/post/20804,wniosek-do-prokuratora-generalnego-o-wszczecie-postepowania-w-sprawie-antypolskiego-klamstwa-w-przekroju
    *
  • @Edward Snopek
    Moja Mama już nie żyje - zmarła w 2005 roku, w szpitalu przy ulicy Goszczyńskiego w Warszawie. Kiedy umierała miała wiele odleżyn - a personel szpitala odmówił opatrunków na odleżyny - tłumacząc, że te przysługują tylko do 65 roku życia - czy to nie jest zbrodnia?>>

    to jest efekt kontroli pieniądza przez bandę globalnych zbrodniarzy.
    wszelkie zło stąd się wywodzi, a my... je podtrzymujemy(!).
  • @adriano85/pytania do urzedników państwowych II prl
    NIE MA ŻADNYH DOWODÓW NA TO, ZE ZBRODNI DOKONALI POLACY>>

    jakie to ma znaczenie? jeśli nawet uwierzyć w nonsens, że zbrodni dokonała mała, nieuzbrojona grupa polaków na tłumie innych (polskich) obywateli polskich i odbyło się to na oczach zbaraniałych, choć uzbrojonych po zęby oprawców niemieckich, to jaki to ma związek z tobą, czy ze mną (70 lat później)?

    kierując się logiką zbiorowej odpowiedzialności oskarżyć można wszystkich żydów o śmierć setek milionów niewinnych ofiar wojen XX wieku, socjalizmu hitlera, stalina, śmierć i cierpienie setek milionów ofiar przemyslu farmaceutycznego , kryzysy ekonomiczne dawne i ten nadchodzący, klimatyczne, przemysłowe i wszelkie globalne szemrane przekręty... - do takich konsekwencji prowadzi logika stosowana wybiórczo przez łżeelity.
  • @adriano85/pytania do urzedników państwowych II prl
    jakie to miałoby mieć znaczenie? jeśli nawet uwierzyć w nonsens, że zbrodni dokonała mała, nieuzbrojona grupa obywateli polskich na tłumie innych (polskich) obywateli i odbyło się to na oczach zbaraniałych, choć uzbrojonych po zęby oprawców niemieckich, to jaki to ma mieć związek sprawczy z tobą, czy ze mną (70 lat później)?

    CZY kierując się logiką zbiorowej odpowiedzialności oskarżyć można wszystkich żydów o śmierć setek milionów niewinnych ofiar wojen XX wieku, socjalizmu hitlera i stalina, śmierć i cierpienie setek milionów ofiar przemyslu farmaceutycznego , kryzysy ekonomiczne dawne i ten nadchodzący, klimatyczne, przemysłowe i wszelkie globalne szemrane przekręty...?
  • Sowiecka piąta kolumna
    * * * * *
    Nie możemy pozwolić, aby oceny dotyczące historii, polityki i kultury narzucali nam spadkobiercy komunizmu

    Leszek Żebrowski
    Dwie Polski

    (...)
    Sowiecka piąta kolumna
    Aby lepiej zrozumieć te procesy, musimy sięgnąć do historii. Nie jest prawdą, że po 123 latach niewoli wszyscy mieszkańcy tworzącej się w końcu 1918 r. II Rzeczypospolitej byli zgodni w swych wizjach Ojczyzny. Były już wówczas siły, którym ością w gardle stała odzyskiwana z takim trudem niepodległość i ciężkie walki o kształt granic. Byli ludzie i całe środowiska, dla których godło państwa, czyli Orzeł Biały, było tylko "białą gęsią", a Polska stała się tym, co dosadnie wyraził dwie dekady później sowiecki komisarz spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow, nazywając naszą Ojczyznę "pokracznym bękartem traktatu wersalskiego". Warto tu przypomnieć, że podobnego określenia użył wówczas także Adolf Hitler...

    Sowiecka orientacja polityczna, która wykształciła się w postaci Komunistycznej Partii Polski (KPP), od początku była przeciwna niepodległości Polski. Podczas wojny polsko-sowieckiej komuniści byli jawną agenturą sowieckiego agresora, który "po trupie Polski" zamierzał podbić całą Europę. W II RP siły te działały w konspiracji, głosiły bowiem konieczność zniszczenia "pańskiej Polski" i powołanie sowieckiej republiki, a na terenach dawnego zaboru pruskiego - przyłączenie ich do Niemiec.
    (...)

    Eksterminacja elit

    Od lat 1944/1945 rządzili nami z sowieckiego nadania przedwojenni i wojenni komuniści, czyli ci, którzy prowadzili zbrodniczą działalność przeciwko II PR, a następnie w podziemiu zwalczali organizacje niepodległościowe, przy zastosowaniu najbardziej niegodziwych metod (na przykład we współpracy z Niemcami!). O własne zbrodnie oskarżali zaś bezwstydnie największych polskich bohaterów, ludzi o nieposzlakowanej przeszłości, skazując ich (lub mordując w śledztwach) pod zarzutem szpiegostwa, zdrady, antysemityzmu.
    (...)
    Ktoś jednak zajął miejsce tych ludzi. Tak zwany awans społeczny zapełnił wolne miejsca w administracji państwowej, wojsku, szkolnictwie, nauce. Tak, do dziś można prześledzić ślady niektórych niezwykłych "karier" w naukach społecznych, zresztą trudno to było nazwać nauką. I wytwarzała się zupełnie nowa "tradycja" w Polsce, polegająca na przedstawianiu tych, którym zabrano życie lub zdrowie, domy, miejsca pracy, resztki majątku, jako "faszystów", "kułaków", reakcjonistów", "wrogów ludu" i "wrogów klasowych". W ten sposób komuniści usprawiedliwiali swe straszliwe zbrodnie, legitymizowali zagarnięcie i przejęcie cudzych majątków, traktowanie znacznej części Polaków jako obywateli drugiej czy trzeciej kategorii.

    Ten sposób myślenia utrzymał się także po 1989 roku. To jest zresztą paradoks - ci, którzy powinni na zmianach ustrojowych najwięcej stracić, w sumie najwięcej zyskali.
    (...)
    ______
    Cytaty za: Za: Leszek Żebrowski "Dwie Polski", "Nasz Dziennik", 7 stycznia 2011, Nr 4 (3935); http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110107&typ=my&id=my01.txt
    *
  • Każdy kto mówi o narodzie polskim jako narodzie sprawców podczas II Wojny Światowej jest śmieciem
    nie zasługującym na jakikolwiek szacunek. Taki oszczerca powinien siedzieć w lochu i gnić za oszczerstwa przeciwko narodowi, bez względu na to czy jest ambasadorem, premierem, prezydentem czy ćpunem.
  • Ziemkiewicz: "świadoma praca rozległej i kosztownej agentury wpływu"
    * * * * *
    Cytowałem powyżej ten felieton Rafała A. Ziemkiewicza. Lecz warto dodać jeszcze i to:

    Jedwabne czy Pogrom Kielecki nie były podnoszone do rangi wielkich wydarzeń w naszej historii. A to, co się teraz wyrabia, to albo skończona głupota, albo świadoma praca rozległej i kosztownej agentury wpływu nad dezintegracją polskiego oporu przed jakąś kolejną szykowaną Polakom kolonizacją.

    Rafał A. Ziemkiewicz "O wyzszosci PRL nad III RP"
    Źródło: FELIETONY INTERIA.PL
  • Film Ferens, który odsłaniał fałsz rosyjskiej propagandy, realizował polską rację stanu. Rezydent filmu nie poparł
    * * * * *
    Zboszewizowana, antypolska rezydentura z WSI w Pałacu Namiestnikowskim
    *
    Polskie ludobójstwo, czyli ocieplanie stosunków
    Bronisław Wildstein 29-07-2011

    (...)
    Przemilczany film

    Nieco ponad rok temu Władimir Putin, przyznając – w ramach ocieplenia polsko-rosyjskich stosunków – że polskich oficerów wymordowano na polecenie Stalina, dodał, że nie należy przy tej okazji zapomnieć o 32 tysiącach rosyjskich jeńców, którzy zginęli na terenie Polski. Zdumieni specjaliści, zastanawiając się, skąd pojawiła się ta niewystępująca nigdy wcześniej liczba, potrafili znaleźć tylko jedno wyjaśnienie: musiała być wyższa niż liczba zamordowanych oficerów polskich.

    Film Ferens, który odsłaniał fałsz rosyjskiej propagandy, realizował polską rację stanu. Pierwotnie patronat nad nim objęło prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, a Instytut Adama Mickiewicza i IPN miały go dofinansować. Po katastrofie smoleńskiej BBN wycofało się z patronatu, Instytut Adama Mickiewicza z dofinansowania, a IPN nie sfinalizował swojej umowy z twórcami filmu. Obraz, który powinien zostać maksymalnie nagłośniony, został wyemitowany o godz. 0.50 w TVP 1 i przemilczany.

    Okazało się, że najważniejsze jest, aby zdezawuować wszelkie przedsięwzięcia kojarzone z poprzednim rządem i prezydentem. Przecież mamy takie osiągnięcia w „ocieplaniu stosunków z Rosją". Tymczasem niedługo – w sytuacji gdy działa propaganda rosyjska, a bierna jest strona polska – wszyscy Rosjanie przekonani będą o „polskiej zbrodni". Można być pewnym, że opinie takie trafią również na Zachód, a sprawie Katynia przeciwstawiane będzie „zabicie jeńców rosyjskich".
    (...)
    ___________
    Cytat za:
    http://www.rp.pl/artykul/694190-Polskie-ludobojstwo--czyli-ocieplanie-stosunkow-z-Rosja.html
    *
  • Kto koordynuje antypolskie media?
    * * * * *

    Kto koordynuje antypolskie media?

    http://www.youtube.com/watch?v=AhQPQHlgRHA&feature=player_embedded

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY

więcej