Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
832 posty 5387 komentarzy

Serendipity

Andy-aandy - Niezależny wędrownik po necie, czasem komentujący... ———————————————— Ekstraktem komunizmu i jego naturą, tak samo jak naturą każdego komunisty i lewaka są: nienawiść, mord, rabunek, okrucieństwo i donos

Tygodnik Do Rzeczy: Wracamy! Niepokorni dziennikarze nie dali się skreślić

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Elity europejskie wierzą, ze są w stanie zaprojektować jednolity, doskonały i ostateczny stan rzeczy dla wszystkich na naszym kontynencie. Ta utopia zyskowna jest dla możnych graczy UE. Dla Polski to ogromna groźba.

 

 "Do Rzeczy" już w piątek - 25. stycznia 2013 w każdym dobrym kiosku w Polsce!

 

 

Tygodnik Do Rzeczy: Wracamy! Niepokorni dziennikarze nie dali się skreślić

 

28 listopada 2012 r. wydawca zwolnił mnie z „Uważam Rze”. (…) Teraz, po niecałych dwóch miesiącach, trzymają Państwo w ręku nowy tygodnik – „Do Rzeczy”. Z tymi samymi w większości autorami, ale z lepszym, czytelniejszym i jeszcze bardziej nowoczesnym, wierzę, układem. Z nowymi rubrykami, nowymi autorami – pisze we wstępniaku do pierwszego numeru Tygodnika Do Rzeczyredaktor naczelny Paweł Lisicki.

A na łamach pierwszego numeru m.in.: temat numeru, czyli kto miał rację w sprawie trotylu, w dziale KRAJ m.in. wspomnienie Piotra Semki o Jadwidze Kaczyńskiej, w KULTURZE – „Literackie jady PRL” Krzysztofa Masłonia, w OPINIACH – „Siedem zagrożeń dla Polski” Bronisława Wildsteina i wywiad z Tomaszem Sakiewiczem, naczelnym „Gazety Polskiej”, w HISTORII – Powstanie Styczniowe i tajemnice PRL, w BIZNESIE – o zwęglonym marzeniu Boeinga, a w SPORCIE – życie po Małyszu, czyli rzecz o polskich skoczkach narciarskich.

Do tego satyryczny przegląd wydarzeń w wykonaniu „dwóch panów G.”, czyli Piotra Goćka i Piotra Gursztyna, rysunki Andrzeja Krauze i Cezarego Krysztopy oraz felietony i komentarze Bronisława Wildsteina, Pawła Kukiza, Kataryny, Marcina Wolskiego, Tomasza Wróblewskiego, Eryka Mistewicza oraz – na przedostatniej stronie – Waldemara Łysiaka.

Prawda za pół roku – tak był zatytułowany mój ostatni tekst w „Rzeczpospolitej”. Ukazał się dzień po publikacji artykułu „Trotyl na wraku tupolewa” i osławionej konferencji prokuratora płk. Ireneusza Szeląga, podczas której zaprzeczał on, by na prezydenckim Tu-154 znaleziono ślady materiałów wybuchowych – pisze w Do Rzeczy Cezary Gmyz. I dodaje, że na prawdę jednak nie musieliśmy czekać aż tak długo. 5 grudnia 2012 r. przed sejmową Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka ujawnił ją szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej, płk. Jerzy Artymiak. Posłowie nie pozwolili uciec wojskowym śledczym od odpowiedzi na trudne pytania. Prokuratorzy przyznali, że na wraku odkryto trotyl. Wydawało się, że po obnażeniu manipulacji szefowie prokuratury wojskowej za nie przeproszą. Nic takiego się jednak nie stało – konstatuje Gmyz.

Szambo wybiło – tak najkrócej można określić to, co się stało w mainstreamie polskich mediów po publikacji tekstu Cezarego Gmyza o śladach trotylu na wraku tupolewa i po późniejszej rozprawie z redakcja tygodnika „Uważam Rze” – komentuje wydarzenia sprzed blisko dwóch miesięcy Piotr Gursztyn. A Rafał Ziemkiewicz w swoim komentarzu dodaje: III RP niszczy wolność mediów, bo musi. Taka jest logika i natura systemu ustanowionego w Magdalence: jeśli pozwoli, żebyśmy mogli o nim swobodnie dyskutować, to nie przetrwa.

W „Do Rzeczy” również „Łączniczka” – wspomnienie o Jadwidze KaczyńskiejW symbolicznym sensie pełniła tę misję przez ponad 60 lat. Była łączniczką między pokoleniem młodzieży AK-owskiej, ściganej i mordowanej po powojennym zdobyciu władzy przez komunistów, a pokoleniem jej synów, którzy podjęli się przywrócenia Polsce Niepodległości – pisze o matce Lecha i Jarosława Kaczyńskich Piotr Semka i przypomina jej biografię.

W dziale KULTURA temat, który od jakiegoś czasu bulwersuje kręgi przede wszystkim literackie. Organizator protestu na Facebooku postawił publicznie pytanie: „Konfident UB wzorem dla młodych literatów?”. Odzew internautów świadczy o tym, że pytanie było retoryczne. Tak jak nikt nie wyobraża sobie, by literackie nagrody nosiły miano propagandystów hitlerowskich, tak samo anatemą winni być obłożeni wszelkiej maści stalinowcy. Tak jednak nie jest i dlatego warto przyjrzeć się życiu Adama Włodka i jemu podobnych. Ludzi, którym przyszło żyć w wyjątkowych czasach i którzy – choć nie jest to żadnym usprawiedliwieniem – świnili też wyjątkowo – pisze Krzysztof Masłoń, przedstawiając losy nie tylko Włodka, ale również Wisławy Szymborskiej czy Sławomira Mrożka.

W OPINIACH Bronisław Wildstein pisze o zagrożeniach dla Polski AD 2013Elity europejskie wierzą, ze są w stanie zaprojektować jednolity, doskonały i ostateczny stan rzeczy dla wszystkich na naszym kontynencie. Ta utopia zyskowna jest dla możnych graczy UE. Dla Polski to ogromna groźba. (…) Niestety, ostatnio to negatywne zjawiska kształtują polskie życie polityczne. Co więcej, stanowią one elementy procesu, który może znacząco wpłynąć na przyszłość naszego kraju – pisze Wildstein. I dodaje, że rząd PO ulega presji silnych ośrodków europejskich, które chcą narzucić Polsce drobiazgowe rozwiązania prawne – i to zarówno w dziedzinie gospodarki, jak i kultury. Niekorzystne efekty tych pierwszych widać od razu. Te drugie jednak głębiej mogą naznaczyć losy i tożsamość Polski – konstatuje publicysta „Do Rzeczy”.

Wydaje mi się, że za rok możemy żyć w zupełnie innym świecie. Po pierwsze, zaostrzają się cały czas relacje między USA a Rosją. To spowoduje, że Polska nie będzie mogła prowadzić dotychczasowej polityki – mówi z kolei w wywiadzie Tomasz Sakiewicz, naczelny „Gazety Polskiej”. Jego zdaniem polityka niedrażnienia Rosji, prowadzona przez Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego, miała o tyle uzasadnienie, o ile odpowiadała polityce amerykańskiej. De facto Tusk i Komorowski nie mogliby zaistnieć, gdyby nie potężny reset w stosunkach amerykańsko-rosyjskich. Zrobiła się przestrzeń dla tego typu polityków, czyli takich, którzy korzystają z tego, że można być nielojalnym wobec własnego państwa – mówi Sakiewicz. Wywiad z naczelnym „Gazety Polskiej” – na łamach pierwszego numeru „Do Rzeczy”.

W tygodniku znalazł się też obszerny dział historyczny. W pierwszym numerze w dziale m.in. wspomnienie o Powstaniu StyczniowymDla obywateli II RP walki z 1863 r. były kamieniem milowym na drodze do zwycięstwa. Dzięki nim czuli, ze wolności nikt im nie darował i mieli możliwość urządzenia domu po swojemu – pisze Andrzej Nowak. Z kolei Piotr Gontarczyk komentuje nowszą historię Polski. Pomysł postkomunistów uczynienia 2013 r. Rokiem Edwarda Gierka zasługuje na pełne poparcie. Im więcej wiedzy zamiast mitów, tym lepiej. Warto wiec przedstawić wszystkie aspekty działalności I sekretarza KC PZPR. Na przykład, jak za kilkadziesiąt milionów wybudował wille, a potem wyłudził ja dla siebie i swojej rodziny – pisze Gontarczyk w „Do Rzeczy”.

W dziale BIZNES – „Zwęglony sen Boeinga”. Gdyby Wilhelm Böing nie wyemigrował w 1872 r. z Niemiec do Ameryki, firma jego syna zapewne nigdy nie wyprodukowałaby Air Force One. Ani słynnej „Latającej Fortecy”

B-17. Ani śmigłowca szturmowego Apache. Mogłaby za to zasilać swoimi pomysłami i konstruktorskimi cackami zupełnie inną potęgę. Kto wie, może z hangarów Böinga wytoczyłby się kiedyś Luftwaffe Eins, z charakterystycznym czarnym krzyżem na kadłubie, samolot zadedykowany pewnemu porywczemu dyktatorowi. Tak się zaczęła historia imperium, które dzisiaj walczy z ogromnym kryzysem nie tylko wizerunkowym.

Na łamach tygodnika „Do Rzeczy” znalazł się również dział SPORT. W pierwszym numerze – „Jest życie po Małyszu”. Kiedy przed dwoma laty Adam Małysz ogłaszał zakończenie kariery, wydawało się, że polskie skoki narciarskie czeka powolny zjazd w dół. Jednak pod względem sportowym skoki mają się nieźle i wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie może być jeszcze lepiej. Do głosu dochodzi bowiem powoli nowa fala skoczków, którzy swoją przygodę z tą dyscypliną sportu zaczynali w momencie, kiedy Orzeł z Wisły święcił swoje największe triumfy. 11 stycznia w Zakopanem drużyna polskich skoczków była o włos od sprawienia wielkiej sensacji i zwycięstwa w drużynowym konkursie Pucharu Świata. Skąd ta sensacja?

Pierwszy numer Tygodnika Do Rzeczy Nowy będzie dostępny w kioskach od piątku, 25 styczniaE-wydanie tygodnika pojawi się w piątek o północy. Będzie dostępneu dystrybutorów prasy elektronicznej, m.in. na witrynach e-kiosk (www.e-kiosk.pl), eGazety (www.egazety.pl) oraz Nexto (www.nexto.pl).

Kolejny numer ukaże się w poniedziałek, 4 lutego.

Tygodnik Do Rzeczy to nowy tytuł kierowy przez Pawła Lisickiego. Ukazuje się od 25 stycznia 2013 r. Jest pismem konserwatywno-liberalnym. Na łamach „Do Rzeczy” publikują dziennikarze związani wcześniej z tygodnikiem „Uważam Rze” m.in. : Paweł Lisicki, Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz, Piotr Semka, Cezary Gmyz, Piotr Gabryel, Marek Magierowski, Andrzej Horubała, Waldemar Łysiak oraz wielu innych znanych i cenionych autorów.

Informacja prasowa

Tygodnik Lisickiego "Do Rzeczy"
Racławicka 146, IV piętro
02-117 Warszawa

KOMENTARZE

  • nie wiem, jak gazetka, ale sam tytuł jest O NIEBO LEPSZY
    niż owe "ówarzam że"
  • Wolnego słowa nie udało się stłumić. Krytyczni wobec władzy publicyści mogą pisać, mówić, oceniać.
    ~
    Editorial Pawła Lisickiego

    28 listopada 2012 r. wydawca zwolnił mnie z „Uważam Rze”. Tego samego dnia kilka godzin później ze współpracy z tygodnikiem zrezygnowało dwudziestu kilku autorów.

    Teraz, po niecałych dwóch miesiącach, trzymają Państwo w ręku nowy tygodnik – „Do Rzeczy”. Z tymi samymi w większości autorami, ale z lepszym, czytelniejszym i jeszcze bardziej nowoczesnym, wierzę, układem. Z nowymi rubrykami, nowymi autorami.

    Jaki morał płynie z tej historii?

    Pierwszy i najważniejszy jest prosty. Wolnego słowa nie udało się stłumić. Krytyczni wobec władzy publicyści mogą pisać, mówić, oceniać. W miejsce zniszczonego czasopisma pojawiło się nowe, równie niepokorne, równie odważne i ciekawe. Z tymi samymi nazwiskami: Wildstein, Ziemkiewicz, Łysiak, Semka.

    Z debaty publicznej nie udało się wykluczyć Cezarego Gmyza. Jego tekst o tym, że we wraku tupolewa prokuratorzy stwierdzili obecność cząstek trotylu, nie zamknął mu – jak chcieli tego wrogowie swobody słowa – raz na zawsze ust. Nie odebrał mu prawa wykonywania zawodu dziennikarskiego. Jego teksty znajdą Państwo w „Do Rzeczy”.

    Drugi jest nie mniej budujący. Raz jeszcze – wiem, jak bardzo banalnie może to brzmieć – zwyciężyła solidarność. Nie przypominam sobie w ostatnich latach sytuacji, w której kilkunastu najważniejszych publicystów zdecydowało się odejść z pracy. Odejść w akcie sprzeciwu wobec prób ingerowania w niezależność i autonomię redakcji.

    Przecież ta historia wyglądałaby całkiem inaczej, gdyby nie upór i stanowczość dziennikarzy, którzy upomnieli się o swoje prawa. A właściwie o prawa opinii publicznej do informacji i do realnego pluralizmu. Co więcej, zrobili to przy milczeniu dużej części środowiska dziennikarskiego. Gorzej. Zrobili to, słysząc szyderstwa i drwiny tych publicystów, którzy tak bardzo zaangażowali się w obronę rządzących, że zapomnieli o swoim powołaniu. Zrobili to, ufając, że mimo wszystko uda się w Polsce zbudować pismo uczciwe i niezależne.

    Dzięki temu w przestrzeni publicznej znowu będzie brzmiał donośnie głos konserwatywno-liberalny. Głos broniący tradycji chrześcijańskiej, polskości, pamięci narodowej, ale zarazem głos broniący wolności debaty politycznej i przedsiębiorczości. Głos wyrazisty i mocny, ale też rozsądny i suwerenny.

    Wszystko to nie byłoby możliwe bez Państwa, drodzy Czytelnicy, udziału. Bez Waszego poparcia. Bez Waszej uwagi i obecności. Bardzo dziękuję w imieniu swoim i całego zespołu. Za to, że nie zwątpiliście i że nie godziliście się na to, by odebrano Wam – prawdziwym właścicielom – największy centroprawicowy tygodnik, jaki ukazał się po 1989 r. w Polsce. Mam nadzieję, że „Do Rzeczy” zachowa Wasze zaufanie.
    Że będziecie mieli poczucie, iż jest to naprawdę Wasze pismo, które mówi i myśli w Waszym, drodzy Czytelnicy, imieniu.


    Za: http://tygodniklisickiego.pl/editorial-pawla-lisickiego/
  • Całkiem udany debiut.
    Jedno co mi przeszkadza, to nazywanie siebie dziennikarzami niepokornymi i nie mam tu wcale na myśli faktu, ze to określenie wymyślił Karnowski, ale zwyczajnie dorośli faceci nie powinni tak siebie określać, bo to obciach.
  • Panowie dziennikarze W Sieci Do RZeczy
    Prosze was!!!! to jest żenujące licytowanie sie kto najniepokorniejszy w dziennikarskim światku.
    Tak samo z tym przymiotnikiem odnośnie żołnierzy podziemia niepodległościowego "wyklęty".
  • @interesariusz z PL 09:24:59
    A w czym lepszy?... chyba tylko, w tym, że poprawny gramatycznie.
  • @Łażący Łazarz 09:53:03
    apisał:
    "Nie wiem, byc może mają już zarejestrowany (nie wiem) ale jeśli nie to może być różnie."

    Tytuł ten był podawny przez Lisickiego od paru dni...

    Dziwne, że z tego tytułu regionalnego nikt nie zaprotestował i nie ngłośnił tego problemu...

    W skanie jest data grudzień 2010... W sieci ostatni ich numer jest z 2/2012... Czy jeszcze ciągle istnieją?
  • Andy - aandy
    Pewnym dysonansem może być wydawca Pan Lisiecki wydawca Wprost. Jak wiadomo Wprost nie należy do grupy niepokornych dziennikarzy. O wydawcy pisał nie dawno Pan Król.
  • @Łażący Łazarz 10:10:59
    napisał:
    "Może odkupili, ale jeśli nie to po co sie ładować w problemy?"

    Trudno cokolwiek mówić — nie znając detali.

    Lecz to może być problem dla tygodnika Lisickiego..,.
  • @Andy 51 10:19:00
    napisał:
    "dysonansem może być wydawca Pan Lisiecki wydawca Wprost"

    Nie może być, raczej jest... Tym bardziej, że parę dni temu zmienił się naczeny WPROST... I coś się tam dzieje dziwnego...

    Choć Lisicki wcześniej pisał, że jego tygodnik dostał od Lisieckiego gwarancje niezależności...
  • @Łażący Łazarz 10:40:18
    "Pytanie otwarte jak ten wydawca zachowa się gdy pojawi sie ważny i niebezpieczny tekst w stylu "Trotylu" Gmyza. Już pokazał kiedyś, że wtedy nie ma przeproś".
    Nie będzie problemu , gdyż taki tekst się nie pojawi.
  • Kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem... Hej !
    "Na temat finansowania mediów (w tym "naszych") oraz osób, które za tym stoją należałoby napisać obszerny tekst. Nie wiem wprawdzie, czy byłyby to rzeczy interesujące dla odbiorców tych mediów, ale po takiej publikacji miałbym z pewnością "przerąbane" u wszystkich."

    A. Scios

    Polecam - studium hipokryzji:
    http://prezydentrzbik.nowyekran.pl/post/86324,s-ciosobaczkiem-w-lisickiego
  • @Andy-aandy 09:38:21
    //Dzięki temu w przestrzeni publicznej znowu będzie brzmiał donośnie głos konserwatywno-liberalny. Głos broniący tradycji chrześcijańskiej,//

    "konserwatywno -liberalne chrześcijaństwo'' to hydra, co ma umysł na kształt świdra.

    Nie leżą mi te nazwiska, każde za co innego.
  • @Łażący Łazarz 10:44:38
    napisał:
    "Gwarancje niezależności od wydawcy są wpisane w prawo prasowe i Konstytucję. I co z tego. Wiesz jak jest."

    W tym przypadku i Lisicki i dziennikarze są udziałowcami w spółce wydającej tygodnik Lisickiego.

    To nieco zmienia sytuację...
  • @Andy 51 10:19:00
    O wydawcy pisał nie dawno Pan Król.//

    Czy prawdą jest, że Pan Król to TW ''Rycerz''?
  • Jeżeli jeszcze ruszy nowa niezależna telewizja to reżim oberwie
    tak że się rozpadnie...(rozpad pierwiastka reżimu to spontaniczny rozpad jądra "z wiejskiej" danego izotopu "władzy" w inne jądro "władzy". Podstawową własnością rozpadu pierwiastka "reżimu" jest brak wpływu czynników "narodowo-katolickich" na proces. Rozpad pierwiastka "reżimu" zachodzi zgodnie z pierwszą zasadą WSI.
    Ze względu na rodzaj przemiany zachodzącej w jądrze i towarzyszące mu zjawiska wyróżnia się: rozpad alfa czyli prowizoryczny, rozpad beta (plusy ujemne, plusy dodatnie), wychwyt elektronu czyli aktywacja służb, rozszczepienie jądra atomowego pierwiastka "reżimu" czyli władza przechodzi w ręce konfidentów obcych państw, i inne na przykład rozpad protonowy czyli przechodzenie kwarków UPR na cząstki Higsa Komorowskiego (lecz ten proces jest ciężko rozpoznawalny w akceleratorach politycznych), oraz hipotetyczny rozpad podwójny beta czyli tworzenie jądra nowego "reżimu" z cząstki zwanej hipotetycznie Gierty-chową zwana inaczej mionem. W mechanice kwantowej dwie jednakowe cząstki nie są rozróżnialne pod względem sił nienawiści spajających cząstki o nazwie kwarki dziwne.
    Ogólne zasady rozpadu promieniotwórczego odnoszą się również do przejść izomerycznych (izometria jądra "reżimu") - izometria czyli funkcja zachowująca w Polsce prowizoryczną odległości między Brukselą a Warszawą, zachodząca bez przekształcenia się jądra "reżimu UE w jądro innego izotopu, np: jądra "Moskiewskiego". Niezależnie od rodzaju procesu fizycznego prowadzącego do rozpadu promieniotwórczego zjawisko podlega na prawu rozpadu "reżimu władzy" oraz regule Soddyego i Fajansa. (Fajans Po wypaleniu (w temperaturach przekraczających 1000 stopni w skali wojny domowej Wajdy, Fajans polityczny nabiera koloru od białego do jasnokremowego. Wytwarza się je najczęściej w wersji powleczonej euro lub dolarem, nieprzezroczystym dla wykrywaczy Fajans przekracza granice i rozprzestrzenia się na zasadzie zakażenia ustroju politycznego danego państwa lub reżimu.)
  • Paweł Lisicki zostanie naczelnym nowego tygodnika
    * * *
    Platforma Mediowa Point Group SA
    Blue Office, 02-222 Warszawa, Al. Jerozolimskie 179
    tel. (+48 22) 347 50 00, fax (+48 22) 347 50 01, www.point-group.pl
    NIP: 521-00-88-831, REGON: 010768408, KRS: 0000051017, Kapitał zakładowy: 103 897 325 zł

    Paweł Lisicki zostanie naczelnym nowego tygodnika

    Informacja prasowa

    Udziałowcy spółki wydawniczej Orle Pióro roku wybrali redaktora naczelnego nowego tygodnika. Tym samym został zakończony kluczowy etap procesu przedwydawniczego. Redaktorem naczelnym czasopisma, które ma trafić na rynek do 1 marca 2013 r., został Paweł Lisicki.

    Lisickiego w głosowaniu jednomyślnie poparli obaj główni udziałowcy spółki oraz spółdzielnia dziennikarska, która zrzesza najważniejszych publicystów tygodnika.

    Zgodnie ze statutem spółki, zrzeszeni w spółdzielni twórcy mają taki sam wpływ na wybór redaktora naczelnego jak inwestor strategiczny, co oznacza unikatową na rynku pełną realizację idei partnerstwa między wydawcą a redakcją. Wszyscy udziałowcy respektują podmiotowość dziennikarzy, a ich spółdzielnia jest gwarantem niezależności pisma i jego linii redakcyjnej.

    Zgodnie z założeniami umowy inwestycyjnej z dnia 20.12.2012 r. pomiędzy Pawłem Lisickimi oraz PMPG SA i Michałem M. Lisieckim, 20 proc. udziałów w spółce Orle Pióro sp. z o.o (nazwa w rejestracji) – w grudniu 2012 objęli dziennikarze tworzący trzon redakcji tygodnika.
    Nowe czasopismo ma ukazać się w sprzedaży do 1 marca 2013 roku. Ma mieć charakter społeczno-polityczny.

    Zespół tygodnika, oprócz naczelnego Pawła Lisickiego, tworzą publicyści związani wcześniej z tygodnikiem „Uważam Rze”, którego naczelnym był do końca listopada Lisicki: Sławomir Cenckiewicz, Piotr Gabryel, Cezary Gmyz, Piotr Gociek, Piotr Gontarczyk, Piotr Gursztyn, Andrzej Horubała, Waldemar Łysiak, Marek Magierowski, Agnieszka Rybak, Piotr Semka, Bronisław Wildstein, Tomasz Wróblewski, Rafał A. Ziemkiewicz.

    Więcej informacji o projekcie Tygodnik Lisickiego można obecnie znaleźć w Internecie pod adresami:
    WWW:
    http://tygodniklisickiego.pl/
    Facebook (7640 fanów):
    http://www.facebook.com/pages/Tygodnik-Lisickiego/505864632777215
    Twitter (1635 obserwujących):
    https://twitter.com/TygodnikLisicki

    ZaL cdn2.netpr.pl/getFile.PressRelease.230862.po?oid=472937
  • @
    No to może być z tego całkiem niezły tygodnik bo nazwa jest wpadająca w ucho i szef to w sumie facet, który potrafił coś stworzyć.
  • @Łażący Łazarz 10:54:16
    napisał:
    "Warto jednak nie dać sie nabierać na chwyty marketingowe i rozgrywki w środowisku dziennikarskim w stylu kto na prawicy jest bardziej niezależny, bardziej niepokorny i bardziej patriotyczny. To tylko marketing."

    Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę na to, że ani na niezlezna.pl, ani na wPolityce — nie ma informacji o 1 numerze tygodnika Lisickiego...

    :-)
  • @Andy-aandy 11:27:39
    strona www.tygodniklisickiego.pl też nie informowała o ukazywaniu się Wsieci.
    Skąd takie oczekiwania wobec wpolityce, czy niezalezna.pl?
  • ????
    http://gps65.nowyekran.pl/post/86661,konkurs-na-blog-roku-2012#comment_755793
  • @Łażący Łazarz 11:37:12
    właśnie typowy listek figowy dla tej "niepokorności"
  • @circonstance 11:12:04
    http://t-rex.nowyekran.pl/post/86703,brainstorming-1#comment_755803
  • @circonstance 11:15:25
    Może i był , ale co to ma do rzeczy w sprawie, o której napisał.
  • A kiedy w tym tygodniku pojawi się tekst o proroctwie Bartłomieja Kurzeji?
    Jeżeli w jakimś środowisku nie można o tym pisać, mówić, pokazać filmu - to środowisko rozpadnie się w pył, upadnie ze wstydem i dołączy do reszty środowisk urbanów, michników etc.
  • @Łażący Łazarz 11:46:29
    napisał:
    "Marnie widzę zwłaszcza sytuację wSieci i URze.

    Na pewno znacznie spadnie im sprzedaż.

    Myślę, że "wSieci" zostanie jakieś 50–70 tys, bo są inni i mają paru dziennikrzy z byłego "URze"... To będzie ciągle opłacalne.

    Natomiast nowy "URze" Pińskiego — mający być tubą pseudo endeckiej partii Komuruskiego — poleci jeszcze bardziej w dół. Ciekawe, kto będzie chciał do tego dopłacć i to chciał finansować? Może niektóre TV — optujące w kierunku nowej partii prezydenckiej???

    Zresztą także i Rzepa mocno dostała po dupie — po wyrzuceniu tych kilku dzienikarzy... Omijam ich strony z daleka, lecz ponoć zrobiła się kiepska...
  • @Andy-aandy 12:05:30
    No tak. Polska zostanie uratowana, a może nawet zbawiona jak jakiś pismak coś napisze w gazecie. Czy już tylko to Was potrafi podniecić?
  • Niepokorni dziennikarze nie dali się skreślić
    To jednak jest zaskoczenie. Po mocnych deklaracjach dotyczących konieczności znalezienia niezależnych środków koniecznych do finansowania nowego tygodnika Paweł Lisicki zdecydował się podpisać ramową umowę inwestycyjną na finansowanie swojego tygodnika z Michałem Lisieckim i Platformą Mediową Point Group S.A., wydawcą tygodnika „Wprost”. Takie słowa można przeczytać w internecie.
    Więc co niepokorni z pokorą i podwiniętymi ogonami całują rączki za finansowanie pisemka, a reszta się cieszy, ze nareszcie będzie wolne dziennikarstwo.
    Nie będzie!
    Rozmumiem faceci zebrali pieniądze i robią interes na własną ręke, a tak to tylko im się wydaje, ze są niezależni.
    I tak się pokłócą, jak nic.
  • Początki skakania do gardeł o "rząd dusz", kasę i polityczne wpływy. Co było jasne dla każdego kto nie używa różowych okularów
    "Ale stało sie to, czego się obawiałam, czyli zapowiedź wyniszczającego konfliktu między "Do rzeczy" i "W sieci". Karnowscy właściwie zostali nazwani zdrajcami, którzy wręcz zaplanowali zniszczenie "URze". Łysiak przechodzi samego siebie w tych pomówieniach, mając na celu wykopać jak największy rów podziału między oboma tygodnikami już na początku."

    http://pozytywka.salon24.pl/481571,pierwszy-nr-do-rzeczy-tygodnik-skazany-na-sukces

    "spiskowa teoria Łysiaka ciekawa - PiS do spółki z PO rozwaliło URze by mieć biuletyn partyjny o dużej sprzedaży."

    http://rebelya.pl/forum/watek/60779/

    To samo zrobił GaPol NE-wi broniąc rękoma Mistrza Aleksandra pozycji niezalezna.pl
  • @Andy-aandy 09:38:21
    A juz ci tam, wolne słowo...
    Z tego co widac, to biorą się także za obsmarowywanie Gierka, potem przejdą do obsmarowywania dorobku temtej epoki, tylko czekac jak zaczną pisac: O co takie larum?!, że ktoś tam rozkradł tamtem dorobek, że ktoś nam ukradł Polskę...
  • @Luzak 12:14:59
    Dziennikarze to tacy współcześni lisowczycy. Oni żyją z wony, ale jak trzeba będzie nowe Radomsko spalić dla żołdu to też to zrobią. Wybacz im. Ten typ tak ma.
    Dzisiaj służą układowi bo płaci.
  • @Łażący Łazarz 09:53:03... czyżby?
    ...może coś się zmieniło od 1998, ale wówczas: rejestracja tytułu trwała w XVI (lub XVII, podaję z pamięci) wydziale gospodarczym sądu rejonowego w Warszawie, w alei Solidarności 1 (jeden miesiąc), o ile oczywiście był to tytuł oryginalny (nie budzący wątpliwości). Tyle trwała rejestracja mojego magazynu kumatych "Gołe Żaby". Zaświadczenie o wpisie wystarczało do otrzymania wszelkich numerów, także ISSN. Pani w Bibliotece Narodowej załatwiała to od ręki (na poczekaniu).
  • ...a poza tym...
    ...z samego tytułu wynika, że już zabrakło im pomysłów... :P
  • @Marek.Lipski 11:24:16
    cudaczysz Pan. Dobry dziennikarz - piszący RZEtelnie - zawsze sobie poradzi. Nawet jak Kapuściński, reportażami na przykład. No a Gmyz nie poradzi sobie, bo nawet tabloidy takich głupot jak on nie wypisują....
  • Dobrze ze to zrobili
    Nie powinno byc pustki po tylu dobrych publicystach.
    Z pewnoscia utrzymaja sie na wysokim poziomie bo od tego zalezy ich egzystencja. Cieszy, ze znow bedzie co czytac.
    Tytul nawet lepszy niz poprzedni i don nawiazuje.
    Gratuluje.
  • Co mnie niepokoi,
    jako byłego czytelnika Uważam Rze? Bardzo się zawiodłem faktem, że stary zespół podzielił się na dwie części. Ja rozumiem, że niby im więcej pozycji konserwatywnych na rynku, tym lepiej. Jednak tak po ludzku, jest mi po prostu szkoda, że tak wyszło. Dlaczego?

    Już dziś jestem czytelnikiem "W sieci", które polubiłem. I które kupuję prawie co tydzień. Natomiast "Do Rzeczy" zebrał konstelację gwiazd polskiego dziennikarstwa, których przegapić też nie można.

    Nie mam aż tak dużo czasu, żeby przeczytać dwa pisma przez cały tydzień. Muszę zatem z jednego zrezygnować, albo kupować je wymiennie. I sądzę, że nie tylko ja będę do tego zmuszony. Przecież tak samo lubię Przegląd Tygodnia Mazurka i Zalewskiego, teksty Zaremby, Warzechy, Karnowskich, Feusette, Jachowicza z "W sieci", jak lubię teksty Ziemkiewicza, Gmyza, Łysiaka, Wildsteina, Semki, czy Gursztyna z "Do Rzeczy"

    Po co mam kupować dwa tygodniki(czego i tak nie będę robił), jak wszystko mogło być w jednym miejscu? Szkoda, naprawdę wielka szkoda.

    Druga rzecz, która mnie niepokoi w tym rozdwojeniu to struktura właścicielska w "Do Rzeczy". Według Piotra Gursztyna 50% należy do publicystów, 50% do Pana Lisieckiego, wydawcy "Wprost", który niedawno zasłynął wyrzuceniem Michała Koboski ze stanowiska naczelnego z powodu zbyt dużej lustracji finansowej Aleksandra Kwaśniewskiego. Dziennikarz tłumaczył się z tego, że spośród wszystkich potencjalnych inwestorów, akurat Lisiecki zaproponował największą autonomię i niewtrącanie się w sprawy redakcyjne.

    No dobrze, tylko, co jak zmieni zdanie?

    I chyba na tym tle polega największy spór na linii Lisicki-Karnowscy. Ci drudzy chcieli za wszelką cenę postawić na własność, kapitał który nie byłby obarczony postkomunizmem. Widząc napięte relacje na linii Hajdarowicz-redakcja "Uważam Rze", widząc fakt, iż wydawca chce zastraszyć redakcję, obrażać na każdym kroku, poniżać, postanowili zawczasu założyć własną gazetę-"W sieci", która później została tygodnikiem.

    Paweł Lisicki natomiast będzie na takiej samej bombie zegarowej, jak w "Uważam Rze". Tam znów jeden nieodpowiedni tekst może wysadzić w powietrze całą redakcję. Miał też jednak związane ręce, gdyż na utrzymanie tak drogiego zespołu redakcyjnego kapitału prawicowego na tę chwilę nie stać.

    Jeszcze raz, wyrażam wielki smutek z powodu podziału tak dobrego tygodnika i tak wspaniałych dziennikarzy na dwie części. Po raz kolejny, partykularne, osobiste animozje decydują o degradacji opozycji. Bo nie sądzę, żeby któryś z tygodników wybił się na taką samą pozycję, jak Uważam Rze.
  • @Andy-aandy 09:38:21
    No i dobrze się stało. Rozwalenie Urze było w fatalnym momencie dla Salonu. Wajcha już jest przestawiona. W rezultacie mamy trzy prawicowe tygodniki, gdzie tylko jeden jest pośrednio zależny od władzy (Pińskiego).
    To już jest pewien trend. Czekam na wysyp dalszych tytułów.

    A na marginesie, jaka strata i badziewie, że Ekran nie ruszył z czasopismem. Kompletny brak wyczucia zarządzających.
  • @Migorr 15:20:29
    moim zdaniem tak właśnie to wygląda, czyli wielka szkoda, ze się nie dogadali i nie poszli w kapitał nie obarczony postkomunizmem. Ale widocznie W sieci nie ta kasa, którą "niepokorni" chcieliby wziąć, a może stanowiska nie takie?
    W każdym razie nie zmieniło się wiele w ich sytuacji. Siedza w tym samym, co w Urze, ale udają, ze to inna jakość i ludziom mącą w głowach.

    Najpierw było dużo krzyku, jacy to oni niepokorni, a później poszli do Lisieckiego. Nie wiem, czym się różni Hajdarowicz od Lisieckiego.
    Ale pewnie nasze "prawicowe" sławy dziennikarskie wiedzą. Może nas maluczkich uświadomią w tym temacie.
  • @Molier 18:49:25
    Dadaj, że pałkarze okładali tych co zwracali uwagę, że chodzi tylko o kasę i ambicje. Dziś nie śmią przeprosić.
  • @
    A może tak: jak to miło mieć świadomość, że na stoliku nocnym leżą sobie "W sieci" i "Do rzeczy", gdy już wstaje się od kompa i nE, i idzie do koja. U mnie jeszcze "Koń Polski", ale to, niestety, miesięcznik :(

    Szkoda, że na moim nocnym stoliku nie leży również tygodnik "Nowy Ekran".
  • @Prezydent RzBiK 19:20:34
    a może dla nich jest istotna różnica w kapitałach?
    I pewnie nam to wszystko pięknie wytłumaczą, gdyż nie tylko są niepokorni, ale także uczciwi i prawi.
  • @Molier 19:42:34
    Jedni i drudzy zgarnęli po 20% tyle że ci pierwsi dzielą je na 2, a nie na chyba z 15-tu. Co w zamian? Unikatowa formuła dzięki której jest Lisicki praktycznie dożywotnim Red. Naczem, "niezależność", "partnerstwo".
  • Na Śląsku coraz głosniej mówi sie o tym, że...
    tylko w zeszłym roku, tylko na Sląsku zagineło niecałe... 1100 dzieci!!!
    Kiedy o tym napisze w koncu jakaś prasa!
    Czy dalej będą się eksajtowali pierdołami!
  • @KOSSOBOR 19:37:50
    Pewnie, że to dobrze...
    Ale tutaj wielcy panowie tylko dyskutują, kto ile ma procentów, kto wspólnikiem itp. To nasi wszyscy biznesmeni. A Opara zaczął ten trend.
  • @Łażący Łazarz 09:53:03
    to już było omawianie, ich pełny tytuł prasowy to "Tygodnik Do Rzeczy" w związku z czym nie ma problemu rejestracji
  • @Jan Paweł 20:33:50
    Skąd to info? Gdzie oficjalne dane? To BARDZO poważne.
  • @Andy-aandy 12:05:30
    2 Urze w barszcz to za dużo. Jak się WSieci chce utrzymać to musi stawiać na nisze a za mało to robi. Stara sie patrząc po autorach być Urze a za mało ich ma. Rolę np dyżurnego narodowca pełni WSieci Wasiukiewicz a na papierze go nie ma. Itd.
  • Nowe media na prawicy: Wildstein (TV Republika), Karnowski (W Sieci) i Gursztyn (Do Rzeczy)
    ~
    W Klubie Ronina odbyło się spotkanie promujące trzy nowe prawicowe, czy jak woli Michał Karnowski konserwatywne, inicjatywy medialne. Michał Karnowski reprezentował tygodnik „W Sieci” który jest już na rynku, Piotr Gursztyn tygodnik „Do Rzeczy” który ma ukazać się lada dzień i Bronisław Wildstein telewizję Republika, która zacznie działalność prawdopodobnie w maju. Redaktorzy mówili o ideach przyświecających ich mediom, historii powstania, ale również o źródłach finansowania i strukturze właścicielskiej.

    Jako pierwszy o nowej Telewizji Republika mówił Bronisław Wildstein:
    „W grudniu doszliśmy do wniosku, że trzeba zrobić telewizję bez pieniędzy. Wydaje się to przedsięwzięciem karkołomnym, ale da się je zrobić. Jak je zrobić? Przede wszystkim obywatele ją stworzą w sensie finansowym, będą kupować udziały. ”

    „To przedsięwzięcie jest interesujące z tego powodu, że przekroczyło te wszystkie podziały, jakie rysują się po tej naszej, prawej stronie sceny politycznej, czy szerzej mówiąc sceny krytycznej wobec status quo. Członkami założycielami są zarówno ludzie Gazety Polskiej: Tomasz Sakiewicz, Anita Gargas, Katarzyna Hejke, Piotr Lisiewicz, jak i pisma „Do Rzeczy”: Paweł Lisicki, Rafał Ziemkiewicz, ja, Cezary Gmyz. Są również tacy ludzie jak Ewa Stankiewicz, Tomasz Terlikowski; program do naszej telewizji obiecali zrobić bracia Karnowscy. Chcemy jak najszersze spektrum zmieścić w naszej telewizji.”
    (...)

    http://www.youtube.com/watch?v=IAoXiNlKxCU&feature=player_embedded#!

    Całość na:
    http://blogpress.pl/node/15634
  • Planujemy duży horyzontalny portal typu Wirtualna Polska i Onet. To jest bardzo poważne przedsięwzięcie, dość kosztowne...
    *
    (...)
    Podobnie jak Piotr Gursztyn, również Michał Karnowski nawiązał do dziedzictwa „Uważam Rze”:
    „W momencie, w którym rozpadło się „Uważam Rze”, które też miałem przyjemność tworzyć od początku, tak samo jak mój brat, jak Maciej Pawlicki, jak Mazurek i Zalewski, jak Piotr Zaremba. [...] Nie ma sensu wracać do tego, dlaczego te inicjatywy się rozeszły, dlaczego te potencjały troszkę się podzieliły. [...] Czasami się różnimy ideowo, czasami decydują może ludzkie ambicje, po obu stronach - absolutnie niczego nie wyróżniam, czasami to są trochę różne pomysły na pismo, czasami to idzie pokoleniowo, w rozmaity sposób. Bez wątpienia jest tak, że w skutek całego zawirowania ta konserwatywna scena publiczna będzie bogatsza dlatego, że ileś osób się spięło, ileś osób uwierzyło w siebie i mamy do czynienia z dwoma silnymi projektami. [...] Mam poczucie, że spokojnie zmieszczą się dwa tytuły. Sprzedaż tygodnika „W sieci”: numer z 7 stycznia sprzedaliśmy w 127 tys. egzemplarzy. Każdy numer sprzedaje się powyżej 120 tys.”

    Michał Karnowski zaznaczył, że „W Sieci” tworzone jest w dużej mierze w oparciu o portale internetowe, natomiast na taki „superteam” jaki ma „Do Rzeczy” wydawcy „W Sieci” po prostu nie stać.
    „Musieliśmy często poskromić swoje ambicje, albo pewne rzeczy robić skromniej dlatego, że musi to się zamykać, musi się budżetować. [...] Planujemy duży horyzontalny portal typu Wirtualna Polska i Onet. To jest bardzo poważne przedsięwzięcie, dość kosztowne, ale trochę takie dla lemingów. [...] Na tym budujemy przyszłość, że to będzie się wzajemnie napędzało, wspierało.”

    Nawiązując do przyczyn powstania dwóch pism, Karnowski spointował „Bardzo możliwe, że ten rój pszczół był już za duży i że rodziny pszczele wtedy się rozdzielają.” Powstanie dwóch tygodników może być też szansą dla wielu publicystów prawej strony, którzy nie mieścili się poprzednio w „Uważam Rze”.
    (...)

    Za: http://blogpress.pl/node/15634
  • @Andy-aandy 00:41:32 I tyle w temacie
    "Red. Karnowski tłumaczył się długo i blado. Nowy fakt jaki ujawnił, to to, iż wyrzucono go z "Uważam Rze" jeszcze przed "aferą" trytolową!"

    http://prawica.net/32886
  • @kontra 23:24:43
    na razie są to tylko jakieś "przecieki" ale podobno z oficjalnych źródeł. Więc sprawa konicznie wymaga zbadania. Ale jak widac nie ma najmniejszych szans, bo są "ważniejsze".
  • @kontra 23:24:43
    dzieje się to taki sposób że dzieci giną przeważnie w drodze do/ze szkoły, bądź pozostawione bez opieki. Media, jak widac temat omijają a przecież wystarczy wysłac dziennikarza do komendy policji, czy wręcz spytac zwykłych policjantów którzy przeciez przyjmują zgłoszenia o zaginięciu dzieci a potem przecież chyba wszczynają jakąś procedurę. Podobno proceder nasila się i bardzo znaczący skok a statystykach nastąpił po otwarciu naszych granic.
  • @kontra 23:24:43
    ale nie łudzmy się, że jacyś dziennikarze sie tym zajmą, bo jak widac ważniejsze jest to która częśc wraku TU154 stanie na cokole.
    Zresztą to jest teraz ważniejsze od wszystkich naprawdę ważnych spraw dla Polski, Polsków, bytu biologicznego tego Narodu.
    Zresztą jak widac, to sam Naród także niczym innym sie nie interesuje.
    Jaki naród, tacy dziennikarze...
  • To wszystko jest śmieszne, że boki zrywać
    Nie ma się czym rajcować - będą powstawały i upadały tytuły, bo dziennikarze muszą gdzieś pisać. Muszą utrzymać siebie i rodziny - przecież do betoniarki albo warsztatu samochodowego nie pójdą pracować. Jakie ma znaczenie gdzie piszą ci wszyscy "niepokorni" - czy w jednym miejscu, czy w dziesięciu? Przecież piszą nie od dziś. Powstają nowe tygodniki - i co z tego? Niech to czyta 200 tysięcy ludzi - jaka to jest część z 14 milionów oddanych głosów?
    I na koniec pytanie: jak myślicie, w którym "niezależnym" i "niepokornym" tygodniku znajdzie swoje miejsce jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy i felietonistów prawicowych - Stanisław Michalkiewicz?
  • @Jan Paweł 08:55:28
    może napisz tekst na ten temat, a nie wrzucaj po kawałku na blog, który traktuje zupełnie o czym innym.

    Chętnie przeczytam cały tekst łącznie ze źródłami, bo temat rzeczywiście bulwersujący.
  • @Molier 09:58:39
    nie mam więcej danych ponad to co napisałem a dowiedziałem się od znajomego który zna tą sprawę z warygonych źródeł. Syłyszałem już o tym wcześniej ale zbagatelizowałem ten temat. Natomiast z tego co widzę to temat jest nośny, bo zaczyna życ.
    Wstawiłem tu swój komentarz,bo już nie mogę czytac jak ludzie (niby wielcy, nizależni dziennikarze) zajmują sie pierdołami a nie sprawami które decydują o bycie biologicznym tego Narodu. Wygląda to na to jakby zajmowali się wymyślaniem temtów zadępczych, takich jak właśnie która częśc Tu154 ma trafic na pomnik i ile Gierek zapłacił za swoją willę, która mu się należała za darmo za to co zrobił dla Polski (tak na marginesie). Niestety tak to wygląda
  • @Molier 09:58:39
    Tak jak pisałem, trzeba miec legitymacje dziennikarską, delegację redakcji do prowadzenia tego tematu i pojśc do źródła, czyli na Policję.
  • @Łażący Łazarz 01:32:51
    "Ale podobno Macierewicz osobiście zabronił im z nami dalej gadać. Szkoda."

    Zawsze wiedziałem, że Macierewicz to manipulator odgrywający dobrze swoje role i za rządów Olszewskiego i teraz. Teraz odgrywa rolę paranoika dążącego do "prawdy" - jedynej słusznej.

    Chociaż przepraszam, nie zawsze, dopiero od dwóch lat - lepiej późno niż wcale.

    Ciekaw jestem na rzecz której bezpieczniackiej watahy :)
  • @Molier 09:58:39
    Można tylko domniemywac, że skoro na samym tylko Śląsku co roku porywanych jest (bo to niestety na to wychodzi) ok 1100 dzieci, to w skali Kraju sa to już liczby ok kilkunastu tysięcy dzieci. Więc nie jest to temat do zamiecienia pod dywan. Niech własnie może te trzy redakcje uwiarygonią się w taki sposób że wszystkie podniosą ten temat i będą go drążyc niezależnie. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
  • @Łażący Łazarz 01:32:51
    //Wiem co to za numer, bo skoczyli w projekt NE który 1,5 roku temu przedłozyliśmy SKOKom. Wtedy nawet nam proponowali, że wydrukują 5 mln (sic!) tygodnika i dostarczą do wszystkich placówek wraz z ich Czas na SKOK czy czymś takim.

    Ale podobno Macierewicz osobiście zabronił im z nami dalej gadać. Szkoda. Karnowscy dostali projekt na talerzu.//

    SKOKI popierają myśl katolicką, nie ''neutralność światopoglądową'', która jest ściemką dla lemingów.
  • Najważniejsze,że będzie Shewach Waiss.
    Będzie pilnował czy wszystko idzie poprawnie.Bez żyda w Polsce nic nie może zaistnieć.Ja nawet Wildsteinowi nie wierzę.
  • @Art 2 16:17:29
    Weiss przeszedł z URz, czy będzie pisał do obu?? A, co mu tam,kto przeciw, ten antysemita.

    http://img543.imageshack.us/img543/9849/odrzeczyinaczejpisane.jpg
  • @mrx 20:27:13
    ~
    Tak. Niewątpliwie.

    Z tym, że dla różnych głupków, PO-owskich dupków i postbolszewickiej swołoczy...

    *
  • Martwi mnie rozpraszanie sił i środków
    Dwa konkurencyjne nurty opozycyjnych tygodników opinii (słuszne politycznie) zostaną, niestety rozjechane ekonomicznie.
    Po raz kolejny ubecji udało się rozbić to, co działając wspólnie, zagroziło estabishmentowi i mialo szanse zjednoczyć ludzi wokół PRYNCYPIÓW, a nie drugorzędnych ambicyjek.
    Ubolewam nad tym, bo takiej szansy jak po likwidacji "Uwrzam Rze" już drugi raz nie będzie.
    "Uwarzam Rze" zostało zblatowane, a "W Sieci" i "Do Rezczy" zeżrą się nawzajem w kanibalistycznej orgii udowadniania SOBIE, kto jest bardziej niepokorny.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej